Bloczki parafinowe – badania po poronieniu nawet po kilku latach

Często wysyłacie nam zapytania o bloczki parafinowe. Pytacie o to czym one są, gdzie je można dostać i czy są przydatne do badań po poronieniu. Odpowiemy na wasze pytania i wyjaśnimy wszystkie wątpliwości.

bloczki

Co to jest bloczek parafinowy?

Najprościej rzecz ujmując bloczki parafinowe to zabezpieczony fragment ludzkich tkanek pobranych do badań histopatologicznych. Prawie po każdym poronieniu szpital przeprowadza badania histopatologiczne, po wykonaniu tych badań, materiał zostaje zabezpieczony właśnie w postaci bloczka parafinowego, odbywa się to na oddziale patomorfologicznym.

Badania histopatologiczne po poronieniu

Badania histopatologiczne mają na celu stwierdzenie obecności tkanek dziecka w materiale zabezpieczonym po poronieniu. W badaniach tych można określić występowanie stanów zapalnych, ale czynników, które mogły go wywołać jest bardzo dużo i badanie bardzo niewiele wnosi do diagnostyki przyczyn poronienia.

Materiał w bloczku parafinowym jest bardzo dobrze zabezpieczony, dzięki czemu staje się on bardzo trwały. Badania z bloczków parafinowych można przeprowadzić nawet kilka lat po przygotowaniu preparatu. To bardzo ważna informacja dla rodziców po poronieniu.

Badanie płci po poronieniu – możliwe także z bloczka parafinowego!

Badanie bloczka parafinowego, który został przygotowany po poronieniu, pozwala na określenie płci dziecka i w niektórych przypadkach na poznanie przyczyn poronienia! Kiedy szpital nie udostępni rodzicom materiału do badań bezpośrednio po poronieniu, mogą oni wypożyczyć bloczek parafinowy po badaniach histopatologicznych i na podstawie bloczka określić płeć dziecka. Co ważne, badanie można przeprowadzić nawet kilka lat po poronieniu! Dzięki temu, macie szansę zawalczyć o swoje prawa, nawet wtedy, kiedy sytuacja wydaje się stracona.

W dziale bank pism, znajdziecie wniosek o wypożyczenie bloczków do badań.

Zdjęcie pochodzi ze strony:
http://www.kawaska.pl/images/Produkty/Materialy_zuzywalne/activflowbiopsyii.jpg

 

Przeczytaj więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *