Dlaczego nie mogłam skorzystać z przysługujących praw po poronieniu

Wiecie, że po poronieniu możecie pochować dziecko, zarejestrować je w USC, przejść na urlop macierzyński i odebrać zasiłek pogrzebowy? No właśnie… Ja też nie wiedziałam. Nie miałam pojęcia, że coś takiego w ogóle mi przysługuje! W szpitalu nikt nic nie mówił – dopiero po powrocie do domu, po kilku tygodniach, przez przypadek wszystkiego się dowiedziałam…dlaczego nie mogłam skorzystać z przysługujących praw po poronieniu

Czytaj dalej

Przeczytaj więcej:

O dniu, który najpierw był piękny…Potem radość zniknęła…

Cześć mamusie i przyszłe mamusie! 28.03.2017r. to zarazem najlepszy jak i najgorszy dzień w moim życiu… tego dnia urodziła się moja perełka, księżniczka, upragniona córeczka – Zuzanna … Tragiczna strona tej opowieści to to, że jeszcze tego samego dnia zmarła…zuzanna Czytaj dalej

Przeczytaj więcej:

Rejestracja dziecka w USC po 3 latach od poronienia – czy to możliwe?

Jak najbardziej! Jedna z naszych czytelniczek odezwała się do nas właśnie z taką, wyjątkową, sprawą – po 3,5 roku od poronienia wykonała badanie płci dziecka i zarejestrowała je w Urzędzie Stanu Cywilnego. Chociaż zarówno w szpitalu, jak i w USC był to pierwszy taki przypadek – udało się! W jaki sposób?rejestracja dziecka po 3 latach od poronienia
Czytaj dalej

Przeczytaj więcej:

Mam trójkę dzieci: dwoje na ziemi i jedno w niebie

Drogie Dziewczyny (a może Panowie też?) – jestem Monika i chciałabym opowiedzieć w dużym skrócie historię mojego poronienia. Po co? Trochę chcę to z siebie wyrzucić, trochę szukam wsparcia, trochę chcę podnieść Was na duchu… Pokazać, że jest nas dużo… Tych, które doświadczyły tej przejmującej ciszy pod sercem… 🙁

Mam trójkę dzieci: dwoje na ziemi i jedno w niebie Czytaj dalej

Przeczytaj więcej:

Tak bardzo chciałam zapomnieć…

Dokładnie pamiętam, w co byłam wtedy ubrana – w ukochaną sukienkę w kwiatki. Prawdę mówiąc, skończyła w śmieciach. Jak wszystko, co przypominało mi ten dzień: książka, którą czytałam rano, perfumy, których użyłam czy płyta z muzyką, której słuchałam. Sprzedaliśmy z mężem nawet auto, którym jechałam z nim wtedy do szpitala! historia mojego poronienia
Czytaj dalej

Przeczytaj więcej: