Poronienie a urodzenie martwego dziecka

Za poronienie uważa się przedwczesne zakończenie ciąży do 22. tygodnia, natomiast za martwe urodzenie – po 22. tygodniu. Bez względu na to, do której sytuacji doszło, kobieta ma prawo do pochowania dziecka, rejestracji w USC, przejścia na urlop macierzyński (8 tygodni) oraz ubiegania się o zasiłek pogrzebowy.

Poronienie a urodzenie martwego dziecka


Poronienie a urodzenie martwego dziecka – czym się różnią?

Na gruncie prawa polskiego nie występuje takie rozróżnienie (rozróżnia się urodzenie martwe i żywe), natomiast z medycznego punktu widzenia ważny jest czas trwania ciąży. O poronieniu mówi się wtedy, czy organizm kobiety oczyści się sam, czy będzie potrzebna pomoc lekarza. Za urodzenie martwego dziecka uważa się natomiast sytuację, w której czynności życiowe dziecka ustają po 22. tygodniu ciąży. Wtedy najczęściej niezbędne jest wywołanie porodu (np. farmakologiczne) lub wykonanie zabiegu. Urodzenie martwe może nastąpić także w momencie planowanego porodu (czyli ok. 40 tygodnia ciąży).

Poronienie a urodzenie martwego dziecka – poznaj swoje prawa

Niezależnie od czasu trwania ciąży, jeśli nie zakończyła się ona pozytywnie, kobieta może skorzystać ze swoich praw. Nawet jeśli ciąża trwała kilka tygodni, dziecko można więc pochować, zarejestrować w USC, przejść na urlop macierzyński oraz odebrać zasiłek pogrzebowy. Do pochowania wymaga się wyłącznie karty zgonu ze szpitala, natomiast do odebrania pozostałych świadczeń – karty martwego urodzenia wydawanej wtedy, gdy znana jest płeć dziecka. Jeśli poronienie jest wczesne (najczęściej do 16. tygodnia) lekarz w szpitalu może nie być w stanie jej określić. Wtedy rodzice mają prawo wykonać test DNA, który określa płeć bez względu na moment poronienia. Po określeniu płci i wydaniu karty martwego urodzenia można zarejestrować dziecko w Urzędzie Stanu Cywilnego, a następnie, po przeprowadzeniu pogrzebu, odebrać zasiłek pogrzebowy – w wysokości 4000 złotych. Kobieta ma prawo również do 56 dni urlopu macierzyńskiego (licząc od dnia poronienia).


Zobacz też:

Przeczytaj więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *