To dla mnie trudne – historia o stracie | Poroniłam.pl

To dla mnie trudne – historia o stracie

Publikacja: 09.05.2022, 08:20
wasze historie po poronieniu - kobiece łzy po policzku

Dzień dobry.

Chciałam się podzielić moją historią ponieważ, to jest dla mnie trudne. W połowie marca tego roku zaczęła mi się spóźniać miesiączka, trochę mnie dziwiło, ale w ostatnim czasie miałam coraz krótsze i delikatniejsze, ale coś mnie tknęło i zrobiłam test. Był pozytywny i 4 kolejne też wykonane w różnych dniach.

Moja przyjaciółka doradziła mi,  żebym jak najszybciej poszła do lekarza by to stwierdził, bo mamy ciężką fizycznie prawie jako opiekunki w DPSie. Chciałam, ale w poradni kazali czekać.

Czekałam aż na półtora tygodnia przed wizytą zaczął mnie boleć brzuch i miałam plamienia i z każdą godziną było coraz gorzej. Następnego dnia tak mnie bolało, że musiałam się zwolnić z pracy i myślałam, że nie dojadę do szpitala tak mnie bolało.

W szpitalu po badaniach lekarze stwierdzili, że straciłam moje dziecko i musiałam przejść zabieg łyżeczkowania. Najgorsze było jednak to kiedy wróciłam do domu. Mama z babcią stwierdziły, że świetnym pomysłem będzie przypominanie mi o tym co się stało np. że kuzynka nie chce ze mną rozmawiać, bo się wstydzi, albo wywierania presji żebym zaszła w ciążę znowu nie licząc się z tym jak się czuje.

Poszłam na kontrolę do lekarza, stwierdził on że mnie nie przyjmie, bo jak mnie bolało to miałam przyjść do niego a nie do lekarza, co miał w ten dzień dyżur a jego w ogóle nie było. Stwierdził że to moja wina, bo wymyśliłam sobie jakąś fanaberie z zajściem w ciążę i chęcią posiadania dziecka i że do końca życia powinnam brać tabletki i nie mieć dzieci bez żadnych badań tak według niego.

Autor: Karolina

 

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy