Nie wiem od czego zacząć – moja historia | Poroniłam.pl

Nie wiem od czego zacząć – moja historia

Publikacja: 26.02.2021, 10:49
badanie mthfr

Nie wiem od czego zacząć, to było moje wyczekiwane dziecko – 11 lat starań. Gdy zaszłam w ciążę nie dowierzałam, bo akurat kilka dni wcześniej lekarz powiedział, że zapisuje mnie do kliniki niepłodności – to było w Anglii. Nagle dostałam takie dziwne objawy, długo odwlekałam zrobienie testu, bo przecież na pewno negatywny, ale jak zobaczyłam 2 kreski, nie mogłam uwierzyć. Bałam się strasznie, że to jakaś pomyłka, ale czułam się rewelacyjnie. Nic mi nie dolegało, wszystkie badania dobre, wizyta u położnej.

Nie sądziłam, że może się coś stać. Po świętach grudniowych zaczęłam plamić, szybko pojechaliśmy do szpital. A tam nic – zwykła olewka ani USG ani żadnej konsultacji z  lekarzem, tylko zmierzenie ciśnienia, test ciążowy. I do domu. I tak przez cały tydzień kazali chodzić do pracy, bo przecież nic mi nie jest.

Zapisali mnie na USG – 2 stycznia na 10 rano, ale już nie doczekałam, bo od samego rana dostałam krwotok i bóle. Pojechałam do szpitala, a tam w poczekalni – czekałam godzinę. Później wzięli mnie do gabinetu, dali paracetamol i kazali dać próbkę,  by mogli sprawdzić czy jestem w ciąży. Po kolejnej godzinie zabrali mnie do innej rejestracji w innym końcu szpitala, gdzie zostawili mnie z ciężarnymi, które czekały na USG.

Ja z bólu siedziałam w łazience na podłodze, aż po kolejnej godzinie, jakaś pielęgniarka zauważyła i wezwała inną. Zabrali mnie do gabinetu, kazali się położyć i dali – nie wiem jak to się nazywa? przeciwbólowe, ale do wdychania.

Po jakimś czasie przyszedł lekarz, obejrzał mnie i poszedł do mojego męża i szwagierki. I coś im powiedział. O tym, że to już koniec dowiedziałam się od męża. Nie chciałam w to wierzyć – to była najgorsza chwila w moim życiu, cały świat mi się zawalił.

Po chwili przyszła pielęgniarka, wyjęła maleństwo i wtedy już wiedziałam, że go nie ma. Przestało boleć fizycznie, ale psychicznie boli do dziś. Po 2 godzinach zrobiły mi USG, czułam się jakby je to bawiło, miałam ochotę stamtąd uciec.

Po tygodniu poszłam do lekarza na wizytę, bardziej chyba po zwolnienie lekarskie. I tam bezczelnie powiedział, że powinnam się cieszyć,  że byłam w ciąży,  bo to znaczy że mogę mieć dzieci. Hm.. chyba jednak nie, bo do tej pory nie mogę zajść w ciąże, a z kliniki bezpłodności jak zaszłam w ciąże, od razu mnie wypisali. To nie prawda, że tylko w Polsce jest tak okropnie. Ja byłam w Anglii i przez to, że byłam nie w pełni 3 miesiącu ciąży, nie robili nic, bo tam się walczy o dziecko po 3 miesiącu dopiero, a mojemu brakowało kilka dni.

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy