Strata w 9 tc. | Poroniłam.pl

Strata w 9 tc.

Publikacja: 07.10.2019, 07:42
Wzruszające historie po poronieniu – rozpacz

Gdy 1 września zobaczyłam 2 kreski skakałam do góry – jak głupia czekałam na to. Na 12 września wyznaczyłam sobie wizytę u ginekologa. Czekałam na nią jak na szpilkach. Chciałam jak najszybciej mieć potwierdzenie. Nikomu nie powiedziałam o moim stanie.

Gdy przyszedł termin wizyty rano dostałam plamienia i jak najszybciej pojawiłam się u lekarza. Podczas badania lekarz powiedział, że jest nieprawidłowa budowa pęcherzyka, a co najgorsze że nie utrzymam ciąży. Wypisał skierowanie do szpitala. Pojechałam. Na USG było wszystko dobrze. Tam przepisali mi hormony i wróciłam do domu.

Po 2 tygodniach wieczorem pojawiło się krwawienie. Szybko pojechała do szpitala. Tam pani doktor bez USG stwierdziła, że jest wszystko dobrze. Zostałam na obserwację. Miałam mieć zrobione USG, które niestety dopiero na drugi dzień mi zrobiono. I tam okazało się, że serduszko od tygodnia nie bije. Następnego dnia zabieg. Zostałam z tym sama – gdy wyszłam ze szpitala mąż się ode mnie odwrócił. Nie zauważa że jestem obok.

To tak boli z nikim nie mogę porozmawiać, wypłakać się…

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy