Życie po stracie – moja historia | Poroniłam.pl

Życie po stracie – moja historia

Publikacja: 10.01.2023, 10:10
wasze historie po poronieniu - kobieta w odbiciu lustra, pisząca swoją historię

Uśmiecham się, żeby każdy dał mi już spokój. Aby się nie martwili o mnie ciągle. Duszę w sobie wszystkie uczucia. Zakładam maskę. Serce pęknięte nie wiem, czy je uda się posklejać. Nic już nie jest takie same od twojego odejścia.

W oczach trzymam łzy tak trudno je powstrzymać , zagryzam zęby.

Funkcjonuje bo musze.

Myślę o tobie każdego dnia. Tak bardzo za tobą tęsknie.

Kocham cię aniołku.

Autor: Anonimowa

Komentarze (1)

  1. 10 czerwca 2022 straciłam ciążę w którą zaszłam z aktualnym partnerem ..

    Od początku..o ciąży dowiedziałam się pod koniec kwietnia byłam w jakimś 6-7 tygodniu , staraliśmy się bardzo długo, już myślałam że po mojej dwójce dzieci już nie jest mi dane zajść w ciążę , ale się udało , cieszyłam się bardzo .. moja radość trwała do 12 tygodnia gdy na kontrolnym USG zobaczyłam na monitorze małe ciałko zwisające ku dołu , bez ruchu , bez bicia serduszka , w 8 tyg było jeszcze wszystko w porządku mimo mojej anemii i pobycie w szpitalu .
    Lekarz nie mówiąc nic wypisał mi skierowanie na zabieg wywołania poronienia i na łyżeczkowanie , mój świat się zawalił , serce pękło na milion kawałków których nie mogę poskładać.
    11 czerwca mieliśmy zaproszenie na wesele , było już potwierdzone , wyszłam ze szpitala , ubrałam maskę uśmiechniętej miny , pojechaliśmy . O mojej ciąży wiedziała garstka znajomych , sama para młoda nie miała pojęcia . Do czasu .. jak odezwałam się że Panna młoda nie powinna palić fajek , zażartowalam żeby sobie zapaliła zioła .. na to Panna młoda odparła i Mówi to kobieta w ciąży , wtedy moja maska uśmiechniętej spadła , zakrecilam się w drugą stronę i uciekłam z płaczem po czym najbliższe kilka h siedziałam w aucie żeby nie psuć im ich święta. Chciałam wrócić do domu .. mój partner ze mną wrócił ale miałam wrażenie że wesele było dla niego ważniejsze niż moje samopoczucie i to że byłam w rozsypce . Potem ciągle tylko słyszałam , weź się w garść , czego płaczesz , nie ty pierwsza i nie ostatnia , dodawał mi tylko bólu , który i tak mnie rozdzierał od środka .. dużo nie brakowało a bym od niego odeszła . Trafiłam do psychiatry, nie mogłam spać , miałam koszmary , gdyby nie moja dwójka dzieci załamała bym się całkowicie , trzymałam się tylko dzięki nim . Po 3 miesiącach wróciłam do pracy , a w listopadzie okazało się że znowu zaszłam w ciążę , cieszyłam się .. ale z tyłu głowy było a co jeśli znowu się powtórzy .. dostałam tabletki na podtrzymanie , zrobiłam pakiet badań żeby wszystko wykluczyć a gdy weszłam w 6 tydzień poroniłam przed samą wigilia , to były najgorsze święta w moim życiu , okazalo się że pęcherzyk był nieregularny i to było do przewidzenia. Przyjęłam to ze spokojem .. wszyscy myślą że pogodzilam się ze sytuacja , a ja po prostu nie chce tego zakłamanego spojrzenia i mówienia z litosci że będzie dobrze , że jeszcze się uda . Nie mam siły tłumaczyć że ja już nie umiem się cieszyć z najprostszych rzeczy , że mój świat legł w gruzach i że nie mam ochoty na rozmowy o tym. Płacze nocą w poduszkę , gdy zostaje w domu sama , gdy dzieci są w szkole a partner w delegacji wyje w głos bo tylko wtedy czuję ulgę która przychodzi tylko na chwilę .
    Najgorsze było brak zrozumienia partnera . Bo rodzina jako tako próbowała mnie wesprzeć ale nie takiego wsparcia oczekiwałam.

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy