Nasz aniołeczek – historia poronienia | Poroniłam.pl

Nasz aniołeczek – historia poronienia

Publikacja: 24.05.2019, 08:00
nasz aniołeczek

W grudniu 2018 r. urodziłam martwą córeczkę. Gdy stawiłam się w szpitalu z różowym plamieniem, to początkowo uspokoili mnie, że to tylko upławy. Ciąża do 5 miesiąca przebiegała spokojnie: zero bólu, pierwsze ruchy, bicie serduszka. Aż w końcu diagnoza, że mam rozwarcie na 4 cm, niewydolność cieśniowo-szyjkową.

Powiedzieli, że będą próbować ratować ciążę

Jednak mam też nastawić się na najgorsze, bo płód w 22 tygodniu nie ma szans na przeżycie. Dnia następnego, 11 grudnia, założono mi szew metodą McDonalda i leżałam na podtrzymaniu, a 13 grudnia odeszły mi wody, mimo iż szew trzymał.
Ból krzyża wywoływał skurcze, przecięli szew. Kazali urodzić, to męczyłam się do 14 grudnia do godziny 2:45, aż urodziłam martwą już dziewczynkę.

Narzeczony był przy mnie, oboje płakaliśmy

Potem wszystkie formalności… 15 stycznia byłam na kontroli, gdzie lekarz stwierdził, że to wrodzona niewydolność szyjki macicy i że normalnie zajdę w ciążę, ale zapobiegawczo przy każdej będą zakładać szew – ale, czy donoszę stoi pod znakiem zapytania. Jest ciężko, bo potem patrzę na mojego narzeczonego i cierpię. Dlaczego? Dlatego, że w wieku niespełna 20 lat, prawdopodobnie nie będę mogła mu dać dziecka, a jak dam, to ciężka droga do tego z niewiadomą, czy się uda…

 


historia baner 2

 

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, wypełnij formularz.

 


Przeczytaj też inne historie TUTAJ >>> Wasze historie


zdjęcie: JuergenPM /pixabay.com

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy