Pustka, której nie da się opisać słowami | Poroniłam.pl

Pustka, której nie da się opisać słowami

Publikacja: 04.07.2023, 13:02
wasze historie po poronieniu - kobieta trzymająca w ręku misia

Jestem mamą dwóch Aniołków-syna i córki. Pierwszą ciążę straciłam dokładnie w dzień Matki, drugą pół roku później….

O upragniony cud walczyłam ponad 3 lata.

Rodzina wie o poronieniach, jednak nie uznaje mnie za mamę, bo „dzieci nie żyją, a rodzicem jest ten kto ma żywe dzieci”.

Ogromny ból straty i żałoby połączony jest z bólem, że dla wielu nie jestem „prawdziwą” mamą….

Nic nie odda obwiniania się, myśli „jak dziś wyglądałoby moje dziecko?”.

Płacz, żałoba połączone są z chęcią posiadania dziecka i jednoczesnym strachem, że kolejna ciąża także skończy się stratą….

Borykam się z tym wszystkim sama.

Tego wydarcia serca, pustki, wyrwanej już na zawsze części mnie nie da się opisać  żadnymi słowami.

Mimo, że nasze dzieci nad nami czuwają i są bezpieczne w niebie nic i nikt nie jest w stanie ukoić rozpaczy po ich odejściu.

Autorka: Mama A i W

Jeżeli Ty też chcesz podzielić się swoją historią, możesz zrobić to tutaj: https://www.poronilam.pl/kontakt/podziel-sie-swoja-historia/

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy