Do zobaczenia nasz Aniołku | Poroniłam.pl

Do zobaczenia nasz Aniołku

Publikacja: 22.11.2023, 07:59
wasze historie po poronieniu - aniołek

19.09.23 roku badania prenatalne -13 tydzień ciąży. Po 10 sekundach badania twarz lekarza skamieniała. Ale dlaczego? przecież nie mógł tak szybko zdiagnozować choroby?

Wtedy lekarz zaczął mnie wypytywać kiedy było ostatnie kontrolne USG i czy pani doktor coś mówiła. Badanie było tydzień wcześniej i serduszko biło prawidłowo, jak dzwon.

Zaraz po tym słyszę pełne empatii i współczucia słowa: „SERDUSZKO NIE BIJE…” (Wielka wdzięczność za tego lekarza, stanął na wysokości zadania w każdym calu).

Szok to mało powiedziane, ŻE CO?!! 14 lat temu, kiedy rodziłam trójkę dzieci nie miałam żadnych problemów z donoszeniem ciąży, wszystko książkowo. A tu od razu, że serduszko nie bije?! Nie, że chore, tylko od razu, że nie żyje?!

Wychodzę z poradni, dzwonię do męża i krzyczę z bólu na pół parkingu do słuchawki płacząc, że NASZE DZIECIĄTKO nie żyje!!! Wracam do domu, nie wiem jak dojechałam sama autem w takim stanie. Trzeba powiedzieć dzieciom o tym, a one tak bardzo cieszyły się, że będzie malutki Człowieczek w naszej rodzinie. One czekały na wiadomość kto to będzie, czy brat czy siostra, a nie na wiadomość, że nie żyje… Były łzy, niedowierzanie, zaprzeczenie, że na pewno pójdę do szpitala i powiedzą, że Maluszek żyje.

Na drugi dzień idę do szpitala… jak na skazanie. Szpital mam parę kroków od domu, a dojść nie mogę… W szpitalu podają mi tabletki, rodzę po dwóch dniach, bo nie mogli dać większej dawki, ze względu na moje 3 CC i żeby macicy nie obciążać. Obecność męża – nieoceniona, otulenie dzieci przez męża – bezcenna. DOBRZE, ŻE JEST❣️

Dziękuję w sercu za wspaniałą opiekę położnych, lekarzy, na każdym etapie. Byłam maksymalnie zaopiekowania medycznie, informacyjnie i psychicznie przez nich.

Zdecydowaliśmy od razu, że pochowamy naszego Maluszka indywidualnie. Teraz czekamy na wyniki badań genetycznych, czy będzie to Karolcia, czy Edmund 😍.

Po tygodniu miałam zjazd emocjonalny. Szybka rozmowa o uczuciach z mężem, podjęcie decyzji i działań: na siłę wychodziłam na spacer i codzienna rozmowa z kimś z bliskich – tak ładuję baterie na co dzień.

Choć najtrudniej było po trzecim tygodniu, jak pojechaliśmy na weekendowe rekolekcje małżeńskie – zapisywaliśmy się jak byłam w ciąży. Kiedy zobaczyłam małżeństwa z maluszkami (była zapewniana opieka dla takich małżeństw)przyszły łzy, ból na ich widok.

Wykrzyczałam Bogu, żeby sam sobie to wytrzymywał!!! I wiecie co…? Na drugi dzień zostaliśmy z mężem poproszeni o opiekę nad pół rocznym dzieciątkiem i jego dwiema małymi siostrzyczkami przez pół godziny. Ja sobie pomyślałam „Ty Boże chyba sobie kpisz teraz ze mnie😂”, ale teraz wiem, że dzięki temu pół godziny z Dzieciątkiem, zrobiłam wielki krok do przodu. Zrozumiałam, że Bóg mi pomoże, że będzie ból, smutek, pustka, a On mi pomoże iść dalej.

Boga zaprosiłam do pustki w moim sercu po naszym Maluszku, po tym jak doradziła bliska mi siostra zakonna, bo On dodaje siły❤️❣️, a więc…

DO ZOBACZENIA NASZ KWIATUSZKU…😘

Jeżeli Ty też chcesz podzielić się swoją historią, możesz zrobić to tutaj: https://www.poronilam.pl/kontakt/podziel-sie-swoja-historia/

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy