Mój Aniołek – historia straty | Poroniłam.pl

Mój Aniołek – historia straty

Publikacja: 09.03.2018, 09:00
mój aniołek

Podczas wakacji w Grecji planowaliśmy z mężem drugie nasze maleństwo. Po powrocie z wakacji wróciliśmy do normalnego trybu, po 2 tygodniach akurat była nasza rocznica i postanowiliśmy zrobić test – wyszedł negatywnie, ale po tygodniu w tajemnicy przed mężem zrobiłam kolejny test…

Który wykazał dwie grube kreski

Szczęście, radość nie do opisania. Następnie wizyty u lekarza, kontrole, badania prenatalne, badania krwi, wszystko było ok. I nagle w 22 tygodniu ciąży mała przestała się ruszać, ale zawsze była leniwa, więc nie panikowałam.

Umówiłam się na wizytę do lekarza prowadzącego, na badaniu lekarz powiedział, że jest słabe tętno dziecka i szybko do szpitala, który znajdował się naprzeciwko.

Tam okazało się, że serce mojej malej kruszynki już nie bije…

Płacz, krzyk mój i męża. To było straszne, dowiedzieć się, że twój skarb nie żyje. Dalsza ciężka droga była jeszcze przed nami, bo lekarz poinformował mnie, że muszą wywołać poród i muszę urodzić mojego aniołka. Trafiłam do szpitala w czwartek, a urodziłam moją kruszynkę dopiero w niedzielę.

Najdłuższe i najgorsze dni mojego życia

W szpitalu zostawili mnie do wtorku, a mąż załatwiał wszystkie dokumenty jak akt urodzenia martwego dziecka, musiał wybrać imię, iść do zakładu pogrzebowego i załatwić sprawy z pogrzebem. Ból i cierpienie zostało z nami, lekarze nie potrafią powiedzieć, co się stało. A my naszą kochaną Jagódkę odwiedzamy codziennie na cmentarzu.

Osoby z podobną historia proszone są o kontakt. Wsparcie, rozmowa może nam pomoże.


historia baner 2

 

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, napisz do nas na adres info@poronilam.pl

 


Przeczytaj też inne historie TUTAJ >>> Wasze historie

Komentarze (5)

  1. Współczuję. Wiem, co przezywacie z mężem, gdyż sama doświadczyłam straty Antosia w styczniu. Bądźcie silni dla siebie i pierwszego dziecka.

  2. Przykro mi z powodu waszej straty. Ja poronilam w styczniu. 9go stycznia, 10 tydz ciazy, poszlam na wizyte, mialam pierwszy raz uslyszec bicie serduszka mojego dziecka, a uslyszalam, ze serduszko nie bije. Nastepnego dnia mialam lyzeczkowanie. Do teraz nie moge sie z ta strata pogodzic

  3. Przykro mi ,ale musisz być slina i to bardzo dla dziecka które masz. Tez poronilam(rodzilam w 20tygodniu 5listopada 2016 i w 17tygodniu 20stycznia 2018) ale mam juz dwojke dzieci. I wlasnie to jest ważne,ze trzeba robic wszystko dla dziecka ktore jest…

  4. Bardzo wszystkim wspolczuje I lacze sie w bolu tracac trzecie malenstwa. Czy serce matki moze to wytrzymac

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy