Moja strata

Dziś byłam w szpitalu, by poronić moje czwarte dziecko. Serce nie rozwinęło się dobrze i dzidziuś umarł w 6 tygodniu. Czuję wielki żal, jakby ono było już że mną. Jestem smutna. Nie umiałam go ochronić i zadbać o nie. Nie ochroniłam go. Jest mi z tym tak źle. I ten ból poronienia. U mnie wszystko usunęło się za jednym razem, więc ból był okropny.

Tak szybko go już nie ma. A powinien być. Rosnąć we mnie. Nie zdążył mnie usłyszeć, ani poczuć mojego zapachu. Nie uspokoiłam jego płaczu,  nie nakarmiłam moim mlekiem. Nie umiem sobie z tym poradzić.  Ból w sercu jest większy niż fizyczny.

Kochałabym go bardzo.

Autor: Jadwiga

Data publikacji: 05.03.2026, 13:03  |  Ostatnia aktualizacja: 05.03.2026, 13:03