Historia o tym, jak poroniłam…

Niecałe trzy miesiące po ślubie dowiedzieliśmy się o ciąży. Początkowo nic tego nie zwiastowało, był ból przypominający ten miesiączkowy, obrzmiałe piersi, jednak okres nie przyszedł. Akurat byliśmy na wakacjach, więc test zrobiłam jakiś tydzień po dacie planowanej miesiączki. Pozytywny.

historia o tym, jak poroniłam Czytaj dalej

Życiowy pech? Historia czterech Aniołków

Witam. Jestem mamą 5 dzieci, w tym 4 aniołków. Pierwsze moje dziecko – syn. Wyczekiwany z niecierpliwością. Całą ciążę o siebie dbałam, wizyty u lekarza raz w miesiącu. Na każdej z tych wizyt lekarz utwierdzał mnie w przekonaniu, że synek jest zdrowy… W 38 tygodniu przez cc urodził się Natan… W drugiej dobie życia pediatra usłyszał szmer w serduszku i stwierdził, że mam umówić wizytę u kardiologa.

życiowy pech Czytaj dalej

Poronienie zatrzymane – moja historia

Poronienie chybione, inaczej poronienie zatrzymane… Byłam w 6 tygodniu (8 od ostatniej miesiączki), kiedy lekarz ginekolog po wykonaniu badania powiedział mi, że coś się nie zgadza… „Pęcherzyk żółtkowy jest za duży… Nie widzę też tętna płodu… Chyba mam dla Pani złą wiadomość”.

poronienie zatrzymane – moja historia Czytaj dalej