Historia „Tęczowe dziecko” – Silny i waleczny jak Lew | Poroniłam.pl

Historia „Tęczowe dziecko” – Silny i waleczny jak Lew

Publikacja: 12.07.2022, 07:54
historie po poronieniu - para przy oknie

Kiedy czegoś bardzo pragniemy nie ma rzeczy niemożliwych.
Po ponad 6 latach starań, 3 wczesnych poronieniach jest on. Mój mały wywalczony i wyrwany niepłodności synek Leon.
Od zawsze wiedziałam, że to będzie Leon.  Imię zobowiązuje. A on od samego początku ciąży pokazał, że warto było czekać i warto było walczyć, on pokazał nam co to faktycznie znaczy wola walki.

Diagnostyka trwała latami. Tysiące wydane na badania, leki, lekarzy. Operacja histeroskopia, laparoskopia i drożności. I gdy po 3 poronieniu odpuściłam, zrezygnowałam i zdałam się na los, to on zesłał mi Mój mały cud.

6 tydzień ciąży
Krwawienie i krwiak, kiedy już się żegnałam. Pojawiło się serduszko.
Po drodze kilka razy wizyty na SOR.
27 tydzień ciąży.
Skurcze, lejek w szyjce macicy , skracająca się szyjka. Wizyta kontrolna i informacja, że może rozpoczyna się poród i nawet mam nie jechać do domu, a do najbliższego szpitala.. Mina lekarza mówiła wszystko. To właśnie wtedy miała rozegrać się nasza największa walka.

Infuzje, sterydy na płuca dla synka, kroplówki przeciwbólowe i leki uspokajające. I znów miny lekarzy, że nie gwarantują przetrwania nocy . Decyzja o założeniu pessara .
33 tydzień ciąży jelitówka z krwawieniem. Izolatka.
Później znów wielokrotnie Sory.
A my dalej trwaliśmy.

Gdy 37+2 o 3 w nocy odeszły mi wody nie bałam się. Nie bałam się o siebie. Przecież nie mogło być tak pięknie. Kilka tygodni wcześniej informacja, że dziecko ma pętle z pępowiny na szyi. Nie jest owinięty pępowiną, a ma z niej pętle. Bałam się o mojego małego chłopczyka.

Najlepszym określeniem porodu jest słowo intensywny.
Intensywnie walczyłam, żeby był bezpieczny na świecie. I po tych wszystkich przejściach, gdy się urodził i nie płakał. Pierwszymi słowami nie było witaj na świecie, a tylko wydusiłam czy żyje. Ciąża po poronieniu jest ciężka. Strach, odliczanie od wizyty do wizyty, zabiera możliwość cieszenia się z niej.

Usłyszałam, że przez pęknięcie 3 stopnia będę musiała mieć cesarkę, że niewydolność szyjki gwarantuje mi pessar lub szew w kolejnej ciąży. Ale chyba za jakiś czas podejmę jeszcze raz rękawice. Już raz utarłam nosa niepłodności. Pokazałam, że da się ją pokonać. Mimo, że dziecko już na świecie 7 miesięcy to głowa czasami dalej niepłodna.

I gdyby ktoś mnie zapytał co powiedziałabym innej staraczce to odpowiedziałabym:
Walcz. Walcz nawet, gdy brakuje sił, a gdy będziesz myślała, że jest ciężko pomyśl, ile pięknych nieprzespanych nocy Ciebie czeka w połączeniu z radosnym uśmiechem rano na Twój widok. Warto wydać każdą złotówkę, zrobić każdy zastrzyk przeciwzakrzepowy w ciąży i warto było brać te wszystkie leki przed, jak i w trakcie ciąży.

Kiedyś ktoś mnie zapytał, a co gdyby się nie udało.
Odpowiedziałam, że je z siebie dumna, bo zrobiłam wszystko co mogłam żeby on się pojawił.
Leon Paweł, Mój mały simba

 

Autor: Monika/nieplodnośćwidać

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 17 tys. członków

Dołącz do grupy