Miesiączka po poronieniu – co warto wiedzieć?

Zwykle miesiączka po poronieniu pojawia się po ok. 4-6 tygodniach, jednak u każdej kobiety może to wyglądać trochę inaczej. Również obfitość i długość okresu po poronieniu różni się zależnie od organizmu. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej udać się do ginekologa po profesjonalną poradę.

miesiączka po poronieniu

  1. Miesiączka po poronieniu – kiedy się pojawia?
  2. Okres po poronieniu – kiedy do lekarza?
  3. Jak przebiega pierwszy okres po poronieniu?
  4. Miesiączka po poronieniu – kiedy starać się kolejne dziecko?

Miesiączka po poronieniu – kiedy się pojawia?

Pierwsza miesiączka po poronieniu zwykle występuje po ok. 4-6 tygodniach od poronienia lub zabiegu łyżeczkowania. Czasami przychodzi ona po prostu w terminie spodziewanego okresu. Jest to jednak kwestia bardzo indywidualna, ponieważ każdy organizm jest trochę inny.

Okres po poronieniu – kiedy do lekarza?

Jeśli okres po poronieniu nie pojawi się do ok. 6 tygodni, dobrze wybrać się do lekarza. Specjalista sprawdzi, czy wszystko jest w porządku, być może przepisze też leki na wywołanie miesiączki.

Później niż u innych kobiet miesiączka po poronieniu może wystąpić m.in. w sytuacji, gdy poronienie miało miejsce pod koniec pierwszego trymestru lub później lub gdy organizm nie został dokładnie oczyszczony.

Zobacz też: Sposoby na ciążę po poronieniu

Jak przebiega pierwszy okres po poronieniu?

Nie ma reguły, jak taki okres po poronieniu przebiega. U wielu kobiet może być bardziej obfity i dłuższy niż zwykle. Często towarzyszy mu bardzo silny ból – podbrzusza, krzyża czy piersi. Bywa, że taki stan rzeczy utrzymuje się przez kilka kolejnych cykli.

Czasami jednak krwawienie jest bardziej skąpe niż zawsze. Nierzadko zdarza się także, że miesiączka po poronieniu przebiega dokładnie tak, jak przebiegała przed stratą i niczym się nie różni.

Miesiączka po poronieniu – kiedy starać się kolejne dziecko?

Organizm staje się gotowy na przyjęcie dziecka już w czasie pierwszej owulacji po stracie, czyli po 2-8 tygodniach. Zdarzają się również sytuacje, w których kobieta czeka na miesiączkę po poronieniu, a gdy długo nie przychodzi – okazuje się, że przyczyną jest kolejna ciąża.

Pamiętaj! Szansa na urodzenie i poczęcie zdrowego dziecka po pierwszym poronieniu wynosi niemal 90%.

Warto jednak zdawać sobie sprawę, że lekarze zalecają odczekanie 3-6 miesięcy od straty, by jak najlepiej przygotować się fizycznie i psychicznie. W tym okresie rodzice mogą oswoić się ze stratą dziecka i przejść żałobę. To również czas, w którym mają okazję poznać przyczyny poronienia, wykonać odpowiednie badania  i zminimalizować ryzyko kolejnej straty.


Ciąża po poronieniu. Jakie badania genetyczne warto wykonać?

poradnikPo poronieniu nadal masz szansę na urodzenie dziecka. Ważna jest wtedy właściwa diagnostyka, w której dużą rolę odgrywają badania genetyczne. Dzięki niej możesz poznać przyczynę poronienia i odpowiednio przygotować się do kolejnej ciąży.

Pobierz bezpłatny poradnik [PDF]


Ciekawe artykuły:

4.1/5 - (32 votes)

88 thoughts on “Miesiączka po poronieniu – co warto wiedzieć?

    • Współczuję z całego serca. Ja również straciłam swoje dzieciątko 28 lutego pojawiło się plamienie a 2 przeprowadzono zabieg. Do dzisiaj nie mogę się z tym pogodzić. A podejście lekarzy tak okrutne że coś okropnego.

      • ja także straciłam ciążę 5 kwietnia, wczesna bo 6 tydzień po 4 latach, nagle krwawienie i szpital, potem łyżeczkowanie niestety byl krwiak…

    • Ja 29marca poroniłam i dziwne bo ciągle mam wrażliwość zapachowa jaka miałam w tej ciąży . Okresu jeszcze brak bo za wcześniej jeszcze za tydzień do 3powinien być . Pobolewał brzuch jeszcze

      • Ja również poronilam 29 marca pierwsza ciążę, okres dostałam praktycznie książkowo po 4 tygodniach (25.04) i zastanawiam się jak to jest z kolejnymi miesiączkami, czy też będą takie regularne czy nie bo na dniach powinnam dostać kolejna miesiączkę ale póki co cisza..

        • Dzień Dobry,

          Miesiączka po poronieniu z reguły wraca w ciągu ok 4-6 tygodni. Tak jak miało to miejsce w Pani przypadku. Nie da się oczywiście jednoznacznie stwierdzić kiedy nastąpi całkowity powrót do równowagi hormonalnej, bo uzależnione jest od tego jak zaawansowana była ciąża przed stratą. Proszę oczekiwać miesiączki, gdyby jej brak wzbudzał Pani niepokój, najlepiej skonsultować się ze swoim ginekologiem.

      • No właśnie, ja też właśnie po łyżeczkowaniu obumarłego płodu, mija drugi tydzień, a mam wrażenie że mój organizm jeszcze się nie zorientował i dalej zachowuje się jak bym była w ciąży. Po jakim czasie organizm reaguje i zaczyna wycofywać się ze wszystkich objawów ciąży? Męczą mnie obrzmiałe piersi i brzuch który przypomina 🙁

        • U każdej kobiety może to wyglądać trochę inaczej. Objawy mogą utrzymywać się nawet do 6 tygodni i po tym czasie objawy powinny się zmniejszać i ustępować. W sytuacji jeśli bóle piersi o których Pani piszę będą się przedłużać lub jeśli bóle nie zmniejszą się, a np. nasilają, należy pójść do lekarza, aby Panią zbadał.

    • Ja ciąża druga z pierwszej ciąży dziecko niepełnosprawne umysłowo chodząca a druga poronienie . 5raz to dużo to coś nie tak musi być przy 3poronieniu jest to nawykowe i bada przyczyny

    • Idź do psychologa to pomaga. Ja chodzę razem z mężem. Dzisiaj mija miesiąc jak nie przespałam ani jednej całej nocy nawet na tabletkach.

  1. Ja wczoraj urodziłam bliźniaki w 21 tygodniu ciąży… To była pierwsza ciąża, staraliśmy się o nią 3 lata… Nie wiem jak się z tego podniesiemy.

  2. Straciłam dziecko 21 marca w 11 tygodniu. Ale rozwój dziecka zatrzymał się na 7 tygodniach 🙁 lekarz na nfz nie widzila przez ten czas że chodzę z martwym dzieckiem i zapewniał mnie że wszystko jest ok. Wmawial że ciąża jest młodsza niż 11 tygodni ( wiem że był to 11 tydzień bo wcześniej byłam prywatnie u lekarza. On też mi Powiedzilam że ciąża obumarla na etapie 7 tygodni 🙁 l

    • Ja również dowiedziałam się w 10tc że od 8tc serduszko już nie bije i się nie rozwija. Lekarz powiedział że to jakaś plaga z obumarłymi ciążami że cały oddział w szpitalu jest w tego typu przypadkach. Gdy już trafiłam do szpitala to spotkałam kobiety, które spotkała ta sama tragedia i też w tym samym tygodniu ciąży.

      • Ja też 26 kwietnia dowiedziałam się ze rozwój płodu serce przestało bic na przełomie 8+5 na wizycie 9+1tyg. Na drugi dzień szpital potwierdzenie i tabletki poronne dostałam…

  3. W 10tc dowiedziałam się na wizycie że serduszko przestało bić, że ciąża się nie rozwinęła. Pierwsza ciąża długie starania i okropny strach i ból. Nic nie wskazywało na to że nie jest dobrze. Wszyscy dookoła mówią że będzie dobrze ale nie mają pojęcia o niczym jak to dotyka człowieka.

    • Ja straciłam ciążę w styczniu tego roku w 7 tygodniu pierwsza ciąża chociaż nie planowana to boli jak cholera i to straszne uczucie chodzić na grób swojego maleństwa teraz z partnerem staramy się o następne dziecko ale oczywiście nie ma rezultatów chociaż ciagle brakuje mi tamtego maleństwa mam 21 lat i to okropne że w tak młodym wieku życie mnie tak doświadczyło tak bardzo kocham moje maleństwo a nawet nie mogłam go przytulić.

    • Też dowiedziałam się w 10 tygodniu, że serduszko przestało bić. Zabieg miałam 26 kwietnia, wywoływane poronienie, ból i fizyczny i psychiczny nie do zniesienia. Chyba nigdy się z tym nie pogodzę. Wszyscy mówią, że będzie dobrze, ze sie podniosę, ale ten kto tego nie przeżył nie wie co to znaczy. Miałam zdiagnozowana 15 lat temu niepłodność, zaszłam przez przypadek i wiem, że już nigdy nie zajdę…

  4. Ja straciłam ciążę w styczniu tego roku w 7 tygodniu pierwsza ciąża chociaż nie planowana to boli jak cholera i to straszne uczucie chodzić na grób swojego maleństwa teraz z partnerem staramy się o następne dziecko ale oczywiście nie ma rezultatów chociaż ciagle brakuje mi tamtego maleństwa mam 21 lat i to okropne że w tak młodym wieku życie mnie tak doświadczyło tak bardzo kocham moje maleństwo a nawet nie mogłam go przytulić

  5. Dziś właśnie miałam wykonywana abrazje. 10 tydz. Ciąża nie rozwijansie od 5 tygodnia. Zastanawiam sie kiedy starac sie o nowe. Czekać 3 miesiace?

    • Dzień Dobry,

      Bardzo Nam przykro. Wielu lekarzy zaleca, aby starania o kolejną ciążę rozpocząć od 3 do 6 miesięcy po poronieniu, ale jest to sprawa bardzo indywidualna, którą zawsze należy skonsultować ze swoim ginekologiem.
      W dużej mierze rozpoczęcie starań przy kolejnej ciąży, zależy od regeneracji kobiecego organizmu zarówno od strony fizycznej i psychicznej.
      Przesyłam również link do artykułu, który może okazać się przydatny: https://www.poronilam.pl/ciaza/kiedy-starac-sie-o-ciaze-po-poronieniu/

  6. Poronilam w marcu… 10 dni temu dostałam okresu i nadal plamę… Czy to normalne, że trwa on tyle czasu… Niedługo mam wizytę u ginekologa ale zaczynam się martwić czy wszystko jest ok…

    • Dzień Dobry,

      Jeśli chodzi o krwawienie po poronieniu z reguły nie przekracza 2 tygodni, natomiast wpływ na jej intensywność i długość ma również czas trwania ciąży przed poronieniem. Z tego co Pani napisała, niebawem ma Pani umówioną wizytę, jeśli krwawienie będzie się utrzymywać oraz będzie wzbudzać Pani niepokój, warto wcześniej skonsultować się z ginekologiem.

  7. Ja również straciłam swoje maleństwo 7maja.Serduszko mojego aniołka przestało bic,byłam w 10 tygodniu.Wszystko było ok nie k rwawilam,nie bolał mnie brzuch dobrze się czułam,poszłam do lekarza a tu taka wiadomosc ze ciąża obumarla

  8. Najpierw zarodek był malutki, tydzień później pojawiło się bicie serduszka, ale bardzo wolne. Skierowali mnie do poradni patologii ciąży, to był 7 tc. Nawet nie minął tydzień od ostatniej wizyty, próbowałam prywatnie. Ginekolog podczas wizyty zalecił usg za dwa tygodnie, brałam leki. 30 kwietnia pojechałam na pogotowie. Nie było już bąbelka. Siedziałam na korytarzu i płakałam sama. Do tej pory nie mogę uwierzyć, to 4 raz

  9. Majac 43 lata zaszłam w niespodziewana ciaze, byłam załamana,przerazona,tym bardziej,ze to by było 5 dziecko. Najbardziej bałam sie ,ze bedzie chore…Aborcja nie wchodziła by w gre… Modłiłam sie ,aby Bog zabrał to dziecko jesli jest chore…Nie chiałam jej… Czułam,ze cos jest nie tak…jedna wizyta, za tydzien druga- i tylko za wczesna ciaza by moc zobaczyc tetno, kolejna wizyta za 2 tyg. i tego samego dnia przełozona,bo lekarka nie dojechała.Nadałam imie Ania, miałam termin na USG prenatalne, wyprałam kołderke po moim 4-letnim synku- jedyna rzecz,ktora miałam. I gdy tak zeszły te moje negatywne emocje, choc nadal trudne, dostałam krwanienie. wpadłam w rozpacz. W szpitalu najpierw trzeba było udowodnic ,ze to nie wczesna ciaza bez zarodka tylko 8-10 tydzien ciazy. Nie chciałam,zeby to zrobili,chciałam sama poronic. Bez przeciwbolowych srodkow…chciałam sie ukarac…bo tak naprawde nie chciałam tego dziecka,a teraz rozpaczac,ze moze moimi myslami zabiłam je,dokonałam aborcji duchowej…Ja rozpaczałam po stracie niechcianego dziecka,zreszta nadal jest mi trudno…i nie jestem wstanie nawet wyobrazic sobie waszego bólu,ktory jest o wiele wiekszy od mojego,a z ktorym trudno mi zyc. Ja mam 4 zdrowych dzieci ,a mimo wszystko czuje pustke…

    • Dzień Dobry,
      Pani Aniu dziękujemy za podzielenie się z nami swoją historią. Bardzo nam przykro z powodu straty, której Pani doświadczyła. Trzymamy kciuki za powrót do równowagi psychicznej i życzymy wszystkiego dobrego.

      • I ja. 06.09 zaczęłam plamić w 11 tyg. Pojechałam do szpitala. USG wykazało, że serduszko nie bije, ciąża nie rozwijała się już od 8tyg. Popołudniu zaczęłam krwawic strasznie. 3 dni w szpitalu, 2 razy po 4 tabletki poronne. Dzisiaj byłam na wizycie kontrolnej, krwawienie ustępuje, ale kolejną próbę możemy podjąć dopiero za ok miesiąc po miesiączce i kolejnej kontroli u lekarza

  10. Ja dowiedziałam się 18.08.2021, że serduszko nie bije. To był 9 tydzień i 4 dzień. 20.08 miałam zabieg łyżeczkowania. Staraliśmy się 2 lata. Wykonałam płatny test genetyczny: dziewczynka, zespół Downa. Boli bardzo, ale dzięki opatrzności mój aniołek nie będzie cierpiał ❤

  11. Straciłam bliźnięta4.09 dowiedziałam się ze jednemu przestliby bić serduszko a 6.09strasznie bolał mnie brzuch okazało się ze drugie dziecko nie żyje. Poroniłam w domu 2dni męczył mnie ból brzucha i straszne krwawienie.

  12. Witam. Łączę się w bólu z Wami Dziewczyny, dopiero co stracilam czwartą ciąże. Wszystkie wiemy jak bardzo to jest straszne i jak trudno się podnieść po takim upadku. Ta rana się nie zagoi…. Dwie ciąże stracilam w Polsce, lekarze w szpitalu traktowali mnie jak odrzut społeczny, jak przedmiot który im zawadzał. Położne niewiele lepiej. Teraz mieszkam w Norwegii, opieka lekarzy czy położnych wspaniała. Lekarz wycierał mi łzy, podawał chusteczki czy wodę do picia. W gabinecie mieli dla mnie tyle czasu ile potrzebowałam. Dostalam opiekę psychologiczna oraz propozycje zdiagnozowania w instytucie leczenia nieplodnosci. Lekarze sami zadeklarowali mi pomoc w przygotowaniu do następnej ciąży. Choć świat mi się zawalił to pomoc ich wszystkich i serdeczne podejście bardzo pomagają. Oby w Polsce kiedyś tak było…. Życzę Wam wszystkim siły ❤️

    • Dzień Dobry,

      Bardzo nam przykro z powodu Pani straty. Utrata dziecka dla każdego rodzica jest bardzo bolesnym doświadczeniem. Proszę dać sobie czas, zwłaszcza jeśli do straty doszło niedawno, oswojenie ze stratą w sytuacji poronienia może trwać kilka tygodni a nawet miesięcy i u każdej kobiety przebiega indywidualnie.
      Jeśli potrzebuje Pani wsparcia zapraszamy do dołączenia do naszej zamkniętej grupy na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/poporonieniu, która jednoczy kobiety po stracie.
      W linku znajdzie Pani również informacje, gdzie szukać pomocy po stracie: https://www.poronilam.pl/psycholog-stracie-dziecka-szukac-pomocy/

      Trzymamy kciuki za powrót do równowagi psychicznej i życzymy wszystkiego dobrego.

  13. Witam was dziewczynki łącze się z wami w bólu ja straciłam swoje dzieciątko 17 lutego poszłam na drugi dzień ledwo do lekarza wysłał mnie do szpitala tam potraktiwali mnie jak nie potrzebny przedmiot zbadali od niechcenia i wysłali do domu kazali wrócić w poniedziałek przez weekend nie wychodziłam nigdzie z domu bol straszny fizycznych jak i psychiczny pojechałam w poniedziałek do lekarza oczywiście odsyłali mnie od gabinetu do gabinetu stwierdzili ze oczyszczę się sama niestety tak się nie stało poszłam na kontrol do lekarza dostałam silne leki w czopkach na rozpuszczenie resztek po utracie wizytę mam 21 marca u lekarza mam nadzieję że bd juz dobrze bo ani miesiączki nie mam jeszcze niby brzuch boli ale nic się nie dzieje a co do szpitala to lekarzy i położnych życzę im żeby ktoś ich tak potraktował tak jak oni nas traktują gorzej niż zwierzęta ciężko jest się pozbierać po utracie maleństwa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.