Jak poronić po ludzku. Prawa kobiet.

W czerwcu 2016 roku w życie weszły nowe zasady opieki okołoporodowej. Dzięki nim kobiety po poronieniu powinny czuć się bezpieczniej i bardziej komfortowo w obliczu tej sytuacji. Niestety wciąż nie wszędzie są one przestrzegane, co pokazujecie, opisując swoje doświadczenia.

Pamiętaj, że każda kobieta ma prawo poronić po ludzku, być traktowana z szacunkiem, otrzymać wsparcie i podejmować decyzje.

Jak poronić po ludzku

„W szpitalu czułam się koszmarnie…” – jedna z Waszych historii

„Kiedy poroniłam, w szpitalu czułam się koszmarnie… Musiałam leżeć na sali ze szczęśliwymi mamami, a lekarze i pielęgniarki odnosili się do mnie bardzo nieprzyjemnie. Byłam zagubiona, nie wiedziałam, co się dzieje. Chciałam dowiedzieć się więcej, dlaczego to wszystko się stało i co powinnam teraz zrobić, ale moje pytania były po prostu zbywane. Czułam się tak, jakbym była dla wszystkich tylko problemem, którego chcą się jak najszybciej pozbyć. Nikt też nie udzielił mi też informacji o moich prawach, nie zaproponował psychologa. Nie wiedziałam, że mogę pochować mojego Aniołka, zarejestrować go w USC, a potem odebrać zasiłek pogrzebowy i przejść na urlop macierzyński… Dowiedziałam się o tym z Internetu.”

Jak poronić po ludzku? Nowe zasady opieki dla kobiet po poronieniu

Nowe zasady opieki okołoporodowej dla ciąż zakończonych niepowodzeniem powstały, by znacznie zwiększyć komfort i bezpieczeństwo podczas przebywania w szpitalu. Personel musi odnosić się do kobiety z szacunkiem i zrozumieniem, tłumacząc wszystko spokojnie i dokładnie. Wszystkie zabiegi muszą być z pacjentką konsultowane – to ona powinna podejmować każdą z decyzji. Co więcej, ma ona prawo do ograniczenia kontaktu z kobietami, które urodziły zdrowe dzieci oraz tymi w ciąży. Dla spokoju i komfortu, szpital ma więc obowiązek udostępnić inną salę. Szpital musi również zapewnić opiekę psychologiczną, a także przekazać informacje na temat praw po poronieniu. Personel powinien znać te uprawnienia i je respektować.


nowaulotkaZobacz też:

Bezpłatne ulotki informacyjne dla szpitali i położnych


Prawa kobiet po poronieniu

Każda kobieta po poronieniu, niezależnie od czasu trwania ciąży, ma prawo do pochowania swojego dziecka. Niezbędny jest do tego jeden z dwóch dokumentów ze szpitala: karta zgonu lub karta martwego urodzenia. Ten drugi dokument umożliwia również rejestrację dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego, a następnie odebranie zasiłku pogrzebowego (4000 złotych) i przejście na urlop macierzyński (56 dni od dnia poronienia).

Aby móc odebrać kartę martwego urodzenia, konieczna jest jednak znajomość płci dziecka. Jeśli do poronienia doszło zbyt wcześnie, by lekarz był w stanie określić ją na podstawie badań organoleptycznych, możesz wypożyczyć próbki materiału od dziecka i wykonać badanie DNA określające płeć. Takie badanie pozwoli na określenie płci dziecka nawet wtedy, gdy poronienie miało miejsce w pierwszych tygodniach ciąży


Zobacz też:

 

Przeczytaj więcej:

2 myśli nt. „Jak poronić po ludzku. Prawa kobiet.

  1. Prawda, ja poroniłam 22 października w szpitalu w Szczecinie na Pomorzanach nikt nie poinformował mnie o moich prawach.Wszystkiego dowiedziałam się z Waszego portalu.Pomoc psychologiczna?Nawet nie zapytano czy potrzebuję. Nikt nie powiedział co i jak,dlaczego,nie powiedziano nawet jak mam dbac o siebie po wyjściu ze szpitala,że nie powinnam dźwigać,że ciało będzie się zmieniać przez jakiś cas że będę krwawić. Nic. Gdybym nie poprosiła to o zwolnieniu od pracy też nie byłoby mowy. Wszystko wiem z portalu.Dopiero po dojściu do siebie zaczęłam wszystko wyjaśniać i załatwiać i szukać pomocy i specjalisty,bo niestety nie dałam sobie rady sama

    • Ja swoją fasolkę poronilam w 9 tygodniu w szpitalu w Wołominie….Zostałam poinformowana o możliwości pochówku i wszystkim co mi się należy po poronienie…. przed i po zabiegu leżała sama w sali i miałam czas na rozmyślania…. To była moja 3 ciąża….co prawda nie planowana, ale po zobaczeniu dwóch kresek na teście oboje z mężem cieszyliśmy się….taki mały bąbelki w domu… wszystko stanie na głowie….bo dwójkę dzieci mamy już odchowanych 11 i 8 lat….nie zdążyłam nawet powiedzieć dzieciom i rodzinie o ciąży…. W 8 tyg ciąży na usg nie było bicia serduszka i diagnoza ciąża obumarła, poronienie zatrzymane w 6 tyg ciąży. 3 dni później zaczęłam krwawić i myśleliśmy z moim ginem że oczyszczę się sama w domu, ale po dwóch dniach dostałam takich skurczy macicy i bólu krzyża że prawie chodziłam po ścianach… I ból wygrał ze mną …. W sobotę po 21.30 wyladowalam w szpitalu…. Dostałam jakieś tabletki i kroplówkę ….ból zmniejszył się ale do rana jeszcze nie poronilam…. rano w niedzielę zrobiono mi zabieg ( mój Bąbelek poleciał na chmurę w niebie ).. czułam się taka pusta…

      15.04.2018 zostałam mamą Aniołka..
      Pamiętaj kochanie że kiedyś się spotkamy i wtedy Cię mocno przytule i ukocham…I nauczę ci wszystkiego tego, czego nie było mi dane nauczyć Cię tu na ziemi…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *