Poroniłam w domu i co dalej?

Poronienie w domu dotyczy przede wszystkim strat w pierwszych tygodniach ciąży. Co robić, jeśli do niego dojdzie lub gdy istnieje takie podejrzenie? Czy trzeba zgłosić się do szpitala? Czy przysługują Ci prawa po poronieniu (pochowanie dziecka, rejestracja w Urzędzie Stanu Cywilnego, urlop macierzyński 56 dni, zasiłek pogrzebowy 4000 złotych)?

poroniłam w domu i co dalej, poroniłam w domu, poronienie w domu

Spis treści:

Poroniłam w domu – czy zgłosić się do szpitala?

Tak – bez względu na moment straty najlepiej od razu zgłosić się do szpitala lub chociaż umówić do ginekologa. Dlaczego? Z dwóch bardzo ważnych powodów:

  1. specjalista sprawdzi, czy wszystko w porządku, czy organizm prawidłowo się oczyścił i czy nie jest konieczny zabieg łyżeczkowania lub podanie leków;
  2. żeby skorzystać z należnych praw, niezbędne jest odebranie ze szpitala karty martwego urodzenia – wyda ją właśnie szpital, do którego zgłosisz się po poronieniu w domu i który odnotuje, że do straty w ogóle doszło.

Czy przy poronieniu w domu przysługują prawa po poronieniu?

Tak – prawa po poronieniu przysługują bez względu na moment straty. Nie ma również znaczenia, czy jest to poronienie w domu czy w szpitalu.

Chodzi o prawa do: pochowania dziecka, zarejestrowania go w Urzędzie Stanu Cywilnego (USC), przejścia na skrócony urlop macierzyński (56 dni) i odebrania zasiłku pogrzebowego (4000 złotych).

Poczytaj więcej: Prawa po poronieniu

Do pochowania dziecka, bez korzystania z reszty praw, wystarczy karta zgonu, wydawana bez określenia płci dziecka. Aby jednak skorzystać z rejestracji, urlopu macierzyńskiego i zasiłku pogrzebowego, płeć dziecka musi być określona – tylko wtedy szpital wyda potrzebną do USC kartę martwego urodzenia.

Przy stracie do ok. 16 tygodnia ciąży najczęściej konieczne jest badanie płci po poronieniu. Może ono zostać wykonane na podstawie próbek, które zabezpieczysz samodzielnie w czasie poronienia w domu.

Jak zabezpieczyć materiał poronny do badań genetycznych samodzielnie?

Badanie genetyczne płci po poronieniu może być wykonane na podstawie próbki w soli fizjologicznej albo wypożyczonego ze szpitala bloczka parafinowego. Próbkę w soli możesz zabezpieczyć samodzielnie. Jak to zrobić?

Należy przygotować rękawiczki jednorazowe, sterylny pojemnik (jak na mocz) i sól fizjologiczną (dostępna w aptece).

Do pojemnika wlewa się ok. 30 ml płynu, a następnie umieszcza w nim materiał (najlepiej fragment kosmówki, pępowiny, pęcherzyka płodowego).

Ważne, by mocno dokręcić zakrętkę, a także dodatkowo ją zabezpieczyć np. taśmą klejącą czy folią spożywczą. Z tak zabezpieczoną próbką udaj się do szpitala.

Więcej informacji znajdziesz w instrukcji zabezpieczenia materiału poronnego (kliknij w obrazek):

poroniłam w domu i co dalej, poroniłam w domu, poronienie w domuBadanie na próbce z poronienia – jakie warto wykonać?

Warto wiedzieć, że na próbce zabezpieczonej podczas poronienia (najlepiej kosmówka) można wykonać badanie określające przyczyny poronienia. Jeśli nastąpiło ono na wczesnym etapie, to prawdopodobnie było skutkiem wady genetycznej jaka wystąpiła u dziecka.

Statystyki pokazują, że dzieje się tak w przypadku 60-80% wczesnych poronień. Podkreślić należy, że choroby genetyczne zarodka najczęściej powstają poprzez błąd natury. Oznacza to, że stan zdrowia rodziców nie miał tutaj żadnego znaczenia. Dlatego, bardzo często rodzice po wykonaniu takiego badania: po pierwsze poznają przyczynę, a po drugie przestają się obwiniać, bo wiedzą, że nie mieli żadnego wpływu na poronienie.

4.4/5 - (9 głosów)

6 thoughts on “Poroniłam w domu i co dalej?

  1. Witam znajduje się teraz w ciężkiej sytuacji test ciążowy który zrobiłam wykazał dwie kreski jedna mocna druga słabsza również z tydzień się spóźnia okres i tak samo mam zoltawy nie przyjemny śluz czy to ciąża? Pokazują się również bóle podbrzusza jak w trakcie miesiaczkowania i również bóle nóg i kręgosłupa A w ostatnich dniach słabe samopoczucie. Proszę o jakieś podpowiedzi

    • Dzień dobry,
      informacji czy jest Pani w ciąży może udzielić wyłącznie ginekolog. Może Pani zrobić badanie betaHCG, które najwcześniej wykrywa ciążę. Pozdrawiamy serdecznie!

  2. Witam, chyba odświeżam dyskusję, ale jestem w sytuacje, w której nie wiem co robić. Poroniłam drugi raz. Pierwszy w szpitalu, nic z tym nie zrobiłam, tylko nadania nie-pat, dziecka nie pochowałam bo nie wiedziałam, ze można. Drugi raz poroniłam w domu. Zabezpieczyłam wszystko co ze mnie wyszło… Oddałam do badań DNA, ale muszę odebrać martwy płód. Wiem, ze mogę pochować dziecko, a jeżeli nie chce? Co mam wtedy zrobić z martwym zarodkiem? Mam się zgłosić do szpitala gdzie poroniłam? Mam nadzieje ze ktoś mi pomoże

    • Dzień Dobry, bardzo Nam przykro z powodu Pani strat.
      Jednym z praw, które przysługują po poronieniu – jest prawo do pochówku dziecka. Decyzja jest dobrowolna, może ale nie musi Pani dokonywać pogrzebu dziecka.
      Zdajemy sobie sprawę, że podejmowanie decyzji w tak trudnym momencie, bywa bardzo trudne. W takiej sytuacji najlepiej udać się do szpitala, aby na spokojnie porozmawiać z personelem/ dyrekcją i przedstawić swoją sytuację, że nie czuje się Pani na siłach, aby takiego pochówku dokonać.
      W przypadku, jeśli rodzice nie dokonują pochówku, szpital zatroszczy się o pochówek dziecka albo zwróci się do Ośrodka Pomocy Społecznej według miejsca zamieszkania matki o pochowanie dziecka.

  3. Dzień dobry.
    Poroniłam w domu. Zabezpieczyłem i wysłałam próbki do badania płci ponieważ chcę pochować dzieciątko. Nie wiem tylko co powinnam zrobić z ciałem dzieciątka. Zabezpieczyłem je jak umiałam ale czy powinnam zawieźć je do szpitala czy poczekać na wynik badania płci i wtedy udać się do szpitala i je zabrać. Czy może w jakiś inny sposób przechować do pogrzebu ?

  4. Witam. Test wyszedł pozytywny, jedna kreseczka mocniejszą 2 ciut bledsza ale nadal widoczna. Niezwłocznie udałam się do ginekologa , który stwierdził bardzo niskie zagnieżdżenie zarodka. Kozliwosc poronienie, zalecił spokój, odpoczynek . Czy któraś z Pan miała taki problem? To moja pierwsza (dodam nieplanowana ) ciaza , boję się o to maleństwo to jest 6 tydzień.

Skomentuj Nama Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *