Historia „Tęczowe dziecko” – Tęczowy Pierworodny | Poroniłam.pl

Historia „Tęczowe dziecko” – Tęczowy Pierworodny

Publikacja: 17.05.2022, 06:48
wasze historie

Już jako młoda dziewczyna marzyłam o dużej rodzinie. Gdy poznałam drugiego takiego wariata to po roku znajomości byłam w upragnionej ciąży.
Bardzo się oboje cieszyliśmy. Pierwsza wizyta u lekarza, wszystko jak należy. Ciąża potwierdzona, radość. Druga wizyta usłyszałam bicie serca. Na trzecią poszliśmy razem, żeby chłopak też posłuchał. Ale niestety serduszko już nie biło. Był to 14 tc a maluszek wyglądał na 12 tc. 

Dostałam skierowanie do szpitala. Nie chciałam wcale tam iść. Było mi smutno. Wszystko obojętne. Nie czułam od nikogo wsparcia. Nawet nie wiedziałam, że mam prawo do pochówku. Nikt nic nie tłumaczył. Tak czasem się dzieje i to wszystko co usłyszałam od lekarza.

Nic już nie było takie samo. Ale życie toczyło się dalej. Partner spełnił inne moje marzenie. Przygarnęliśmy kotka. Kicia dawała nam dużo radości i czekaliśmy 3 miesiące, żeby znów się starać o maluszka. I szybko zobaczyłam kolejny raz dwie kreski na teście. Ja się cieszyłam bardzo, partner już mniej. Ciąża rozwijała się prawidłowo. Przebrnęliśmy nawet 14 tydzień. Czułam się w 7 niebie jak brzuszek już był duży. Liczyłam kopniaki, śpiewałam do niego.

Założyłam nawet dzienniczek ciąży. Coś jak pamiętnik.
Wszystko tym razem szło świetnie. Poznaliśmy płeć, wymyśliliśmy imię i czekaliśmy niecierpliwie. Na końcówce ciąży mama się bała, jak ja takie małe chuchro przejdę poród. Ja natomiast nie mogłam się go doczekać.

Wszystkie te nowe doświadczenia były cudowne. Synek urodził się 15.10.2013 o 18:50. Śmialiśmy się, że chciał zdążyć na dobranockę.
Dziękowałam Bogu i jemu, że zechciał mnie za mamę, że mogę tak o sobie mówić.

Mimo tych radości czasem dopadały mnie smutki, że nie ma z nami tego pierwszego dzieciątka. Zaczęłam szukać różnych grup, informacji. I odkryłam, że jest obchodzony Dzień Dziecka Utraconego i to właśnie 15.10.

Teraz myślę, że ta data narodzin „Tęczowego Pierworodnego” nie jest przypadkowa. Myślę, że to znak od naszej duszyczki, że jest z nami.
Warto mimo łez patrzeć na życie przez Słońce, bo to ono sprawia, że w kropach widać tęczę.

Pozdrawiam serdecznie.

Autor: Adrianna

Grupa wsparcia po poronieniu

W zamkniętej grupie wsparcia Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie spotkasz kobiety, które również doświadczyły straty dziecka. To miejsce, w którym możesz odezwać się bez obawy o ocenę: opowiedzieć swoją historię, zadać pytanie, podzielić się lękiem albo nadzieją. A jeśli dziś nie masz siły pisać, to też jest w porządku. Możesz po prostu być i czytać. Czasem to wystarczy, by poczuć, że nie jesteś sama.

👉Zobacz, jak wygląda nasza grupa wsparcia.

Nie musisz przechodzić przez to sama. Gdzie uzyskać wsparcie?

Skontaktuj się z nami, jeśli:

  • potrzebujesz informacji o swoich prawach,
  • chcesz sprawdzić, jakie badania mogą pomóc poznać przyczynę poronienia,
  • lekarz nie zabezpieczył próbki z poronienia? skontaktuj się z nami – podpowiemy, co możesz zrobić.
+48 537 883 952
lub napisz maila info@poronilam.pl

Pamiętaj: Poronienie to nie Twoja wina.

Masz prawo do emocji, do odpoczynku i do wsparcia

Zapraszamy również na naszą grupę facebookową

Możesz zadać pytanie albo podzielić się swoją historią, ponieważ potrzebujesz wysłuchania. Możesz też komentować posty innych kobiet, aby je wesprzeć lub wspomóc swoim doświadczeniem.

Po poronieniu – badania, ciąża, prawa i wsparcie

Grupa prywatna - Ponad 18 tys. członków
Dołącz do grupy