List…
Berenika… nadałam Ci imię już w pierwszych chwilach.
Teraz jakby mi to nie pasuje Kruszynko.
Pokochałam Cię, mówiłam do Ciebie i otaczałam czułością.
Sprawiłaś mi radość swoim nadejściem.
Zniknęłaś jednak tak szybko.
❤️ Chcesz poznać możliwą przyczynę poronienia? Skorzystaj ze zniżki na badania genetyczne z kodem GENETYKA
❤️ Chcesz poznać możliwą przyczynę poronienia? Skorzystaj ze zniżki na badania genetyczne z kodem GENETYKA
Berenika… nadałam Ci imię już w pierwszych chwilach.
Teraz jakby mi to nie pasuje Kruszynko.
Pokochałam Cię, mówiłam do Ciebie i otaczałam czułością.
Sprawiłaś mi radość swoim nadejściem.
Zniknęłaś jednak tak szybko.
To historia, która pokazuje, jak powszechny i trudny jest problem braku informacji wśród rodziców po poronieniu. Pod tekstem umieściliśmy więc krótki komentarz, by pomóc innym osobom w podobnej sytuacji i by sprostować niektóre zawarte w historii informacje. Komentarze redakcji oznaczone są kursywą.
Kiedy trafiłam do szpitala 3 stycznia, wykonano mi pełną diagnostykę, sama wykazałam w moich papierach grupę krwi (szpitala interesowało w moim kwestionariuszu przyjęcia, jaki mam stan cywilny, nie to, czy jest ojciec dziecka – mój partner – czekał, nikt nas nie poinformował o możliwości uznania dziecka podczas mej ciąży, na oddziale [3]). Miałam nie jeść, nie pić.
Tydzień po ślubie dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Zaskoczenie, radość. Ciąża przebiegała idealnie. Synek rósł. My szykowaliśmy się na jego przyjście na świat. Jedyny niepokojący objaw to delikatne ruchy mimo późnej ciąży. Odpowiedź położnej „on jest leniwy”.
Witam kochane mamusie, chciałam się z wami podzielić swoją historią. Minęły już 2 miesiące, odkąd mój ukochany synek nie żyje. Powoli uczę się o tym mówić. Założyłam również grupę wsparcia dla mam po stracie mamusie po stracie – Aniołkowe mamy. Poczułam chęć pomocy innym mamom takim jak ja.
Moja historia jest dość zawiła, więc zacznę od początku. Na początku była radość. Ja i mój Mąż w wakacje 2017 obchodziliśmy 30 urodziny oraz 5 rocznicę ślubu. Już od jakiegoś czasu temat potomstwa się pojawiał w Naszych planach i rozmowach. W maju wykonałam rutynowe badania ginekologiczne i inne zlecone przez mojego lekarza.