Do 3 razy sztuka – historia po stracie

Myśleliśmy, że ten 3 raz się uda. Ciąża dosłownie prowadzona od samego początku. Badania zrobiliśmy wszystko w normach. HCG tym razem rosło prawidłowo, były ciążowe objawy. Na 1 USG widoczne tętno, bardzo się cieszyliśmy.

wasze historie po poronieniu - kobieta patrzy przed siebie
Na kolejnym USG, niestety tętno już nie było widoczne – ciąża obumarła, nasze 3 poronienie.

Dalej już tylko płacz i pytania dlaczego ?

Jest ciężko, nie poddajemy się i szukamy przyczyny, by kiedyś na świecie powitać w końcu nasz 1 cud.

Autor: Ann

 

3 poronienia w rok – historia po stracie

Wszystko zaczęło się rok temu, kiedy to z mężem dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży. Wielkie zaskoczenie, ponieważ tego nie planowaliśmy. Niestety pierwsza strata, zarodek się nie rozwinął…szok i niedowierzanie.

wasze historie po poronieniu - kobieta patrzy przed siebie

Zawsze chcieliśmy mieć dzieci, jednak dopiero ta strata uświadomiła nas, że to właśnie już czas. Lekarze mówili – tak się zdarza, co piąta kobieta traci ciążę, następnym razem się uda.

Niestety się nie udało, kolejna strata. Mijał rok a już straciłam trzecie maleństwo – ból nie do zniesienia. Pierwszy raz usłyszeliśmy bijące serduszko, wracaliśmy szczęśliwi od lekarza jak nigdy dotąd. Tego samego dnia poroniłam, 6 tydzień.

Czeka nas konsultacja u lekarza. Nie wiem co dalej…

Autor: Ewa

 

Strata Aniołka – historia o poronieniu

Tak bardzo tęsknimy… Tak bardzo cierpimy…
Za miesiąc bym Cię rodziła mój skarbie …
Miałeś być całym naszym życiem, światem, szczęściem !!!

wasze historie po poronieniu - symbol aniołka

Staraliśmy się tak długo z tatusiem o Ciebie wiesz?  7lat . Luty 2021 – Jest Pani w ciąży… Najpiękniejsze słowa usłyszane w moim życiu. 4 tygodnie szczęścia, a Ty zrobiłeś nam takiego ” figla…

Dlaczego Aniołeczku ?

Później po stracie Ciebie, kolejne szczęście. Kolejny Skarb. Kolejny aniołek.. Już starszy …Sierpniowy… 7-tygodniowy … I wciąż pytanie: DLACZEGO ?! Dlaczego znów to spotyka nas …

Tak bardzo Was Kochamy ! Tęsknimy … Nie ma dnia byście nie byli w naszych myślach, w naszych sercach…Jesteście dla nas całym światem !!!

Mama i Tata nienarodzonych Aniołków

Autor: Angelika

 

 

 

Poronienie – historia o stracie

Z mężem straciliśmy maleństwo w tamtym roku w grudniu. Nie wiem ile miało tygodni, ale bardzo to przeżywam. Przez niecały rok staraliśmy się o maleństwo. W końcu się udało.

historia o stracie ciąży, para w objęciach

Od dnia, gdy ujrzałem dwie kreski byłam szczęśliwa, że Bóg zesłał nam szczęście. Niestety dostałam krwawienia i poroniłam w ten sam dzień maleństwo w 5+6 TC.

Nie było słychać bicia serduszka. Bardzo mi ciężko z tym, dziennie o tym myślę. Wszyscy mówią będzie następne, ale oni nie rozumieją mojego bólu.

Życie jest okrutne, miałam je pod sercem na chwilę, żeby w sercu i pamięć mieć do końca życia.

Autor: Malwina

Poronienie – historia po stracie

Jestem mamą najpiękniejszej istoty na świecie. Czyli mojej 5 letniej córeczki. Już od kilku lat chciałam dać jej rodzeństwo. Jednak mój mąż ciągle się opierał. Kiedy w końcu on również zdecydował się na drugie dziecko, zaczęliśmy starania.

Poronienie - historia po stracie

W końcu po pół roku zobaczyłam upragnioną drugą kreskę na teście. Radość przeplatała się ze strachem, bo problemy już były od samego zajścia w ciążę, która była zagrożoną od samego poczęcia, przez hashimoto.

Już w 5 tygodniu plamiłam, a byłam już na duphastonie od ponad tygodnia. Ciągle bolał mnie brzuch choć się oszczędzałam, w końcu było lepiej i wtedy poczułam się bezpieczniej.

W 9tc na usg było wszystko w porządku. 3 dni od usg serce mojego maleństwa stanęło. Dowiedziałam się o tym w 12 tc.

Wraz z tą wiadomością umarła część mnie. Jechałam na usg z nadzieją, że poznam może płeć dzieciątka, wyszłam z bólem, który na zawsze ze mną zostanie. Teraz już wiem, że to był synek i miał wadę genetyczną, trisomie 21. Dałam mu imię Krystian. Mama nigdy o Tobie Kochanie nie zapomni. Zawsze będę Twoją Mamą a Ty moim Kochanym Synkiem. Kocham Cię.

Autor: Mama Aniołka