Krótkie szczęście – historia poronienia

Całe życie mówiłam: „Dzieci to nie dla mnie, kariera najważniejsza i spełnianie materialistycznych marzeń”. Pewnego dnia to po prostu przyszło i poczułam, że chcę mieć dzieci. Zaczęliśmy starania z mężem. Udało się za drugim razem. Nie wytrzymałam i zrobiłam test bhcg parę dni przed terminem miesiączki, bo po prostu to czułam.

historie o poronieniu

Tak jest! Udało się!

Za dwa dni powtórzyłam, czy poziom rośnie – wszystko super. Po 3 dniach od dobrej nowiny zaczęłam mieć bóle brzucha razem z okropnym bólem w dole pleców, ale tłumaczyłam sobie, że to macica się rozciąga.

Kolejnego dnia dostałam dość obfitego plamienia. Wycieczka na izbę, USG nic nie pokazało, ale uspokajali mnie, że to bardzo wcześnie. Bhcg urosło, ale plamienie zamieniało się w krwawienie, więc brałam tony leków przepisanych z nadzieją, że będzie wszystko dobrze.

Miałam leżeć cały weekend, odpoczywać. W poniedziałek z samego rana pobiegłam na krew. Po południu były wyniki – poziom bhcg znacznie spadł. Łzy mi popłynęły po policzkach. Ciąża biochemiczna. Minął tydzień, a ja wciąż mam napady płaczu i smutku, bo nie do końca rozumiem, dlaczego.

Nie dociera to do mnie

Pomimo, że rozumiem: wady genetyczne, natura działa, to jakby to do mnie nie dociera. Najgorsze jest to, że parę bliskich osób o tym wiedziało i usłyszałam „Nie przejmuj się, jeszcze będziesz w ciąży”. Ludzie są podli.


historia baner 2
Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, wypełnij formularz.


 

Przeczytaj też inne historie TUTAJ >>> Wasze historie


zdjęcie: pixaby.com

Moja mała Marysieńka – historia poronienia

Moja mała kruszynka za sześć dni skończyłaby rok. Pierwsze urodziny dziecka to coś wspaniałego dla całej rodziny. Niestety my będziemy obchodzić rocznicę jej śmierci. Marysia przyszła na świat w 22 tygodniu ciąży. Według karty ze szpitala poronienie samoistnie, córka, 375 gramów. Dla mnie najpiękniejsze dziecko na świecie. Mała jak laleczka w czepku urodzona.

historia poronienia

Czytaj dalej

Nie czekam już na cud – historia poronienia

Jestem dość młodą osobą. Bardzo się zakochałam w moim partnerze i pragnęliśmy mieć dziecko. Krótko się staraliśmy, ale bez jakichś szczególnych myśli, że będziemy rodzicami. Kiedy w listopadzie zobaczyłam na teście dwie kreski, byłam przeszczęśliwa. Jakby los się do mnie uśmiechnął i w końcu wiedziałam, że moje życie się odmieni.

historia poronienia

Czytaj dalej

Miłość, strata, rozpacz – historia poronienia

Po narodzinach córeczki nie zastanawiałam się nad kolejnym dzieckiem. Przynajmniej nie w najbliższym roku czy dwóch. Ale tak się stało. Córeczka miała 1,5 roku, kiedy dowiedziałam się z partnerem, że znowu będziemy rodzicami. Na początku się przestraszyłam – my młodzi, drugie dziecko, jak to będzie? Mimo wątpliwości, miałam więcej odwagi powiedzieć swoim rodzicom, że jestem w ciąży niż z córką.

historia poronienia, poronienie

Czytaj dalej