Czy to poronienie? Objawy poronienia, które budzą niepokój w ciąży.

Plamienie, krwawienie z pochwy, ból brzucha lub krzyża – takie objawy budzą niepokój, zwłaszcza gdy jesteś w ciąży i tak bardzo chcesz, żeby wszystko było dobrze. W głowie pojawia się lęk, pytania bez odpowiedzi i uczucie bezradności. Wiele kobiet w podobnej sytuacji myśli od razu o poronieniu. Warto jednak wiedzieć, że takie objawy mogą występować również w prawidłowo rozwijającej się ciąży. W tym artykule wyjaśniam, jakie są rodzaje poronienia, jakie objawy mogą im towarzyszyć, które sygnały wymagają pilnej konsultacji lekarskiej oraz jakie badania warto wykonać, jeśli doszło do straty. Każda zmiana, która budzi Twój niepokój, zasługuje na uwagę i troskę.

Objawy poronienia w ciąży – zaniepokojona kobieta i wspierający partner

Poniżej znajdziesz najważniejsze informacje o rodzajach poronienia i objawach, które mogą im towarzyszyć – nie po to, by Cię przestraszyć, ale byś mogła świadomie zadbać o siebie i wiedziała, kiedy szukać pomocy.

Czytaj dalej

Psychiczne skutki straty dziecka na etapie ciąży

„Słowa „straciłam dziecko” wydawały się niewłaściwe. Straciłam przeszłość i przyszłość,
niewinność, niekwestionowane zaufanie do mojego ciała. Straciłam dużo krwi i wiele dni pracy. W dodatku za tą utratą zawsze kryło się inne dziecko, które straciłam poprzednim razem.”

Psychiczne skutki straty dziecka na etapie ciąży

Powyższe słowa pochodzą z książki „O poronieniu, żałobie i ukojeniu” autorstwa Julii
Bueno, w której pochyla się ona nad doświadczeniem utraty ciąży przytaczając m.in. historie wielu kobiet. W moim odczuciu słowa te w symboliczny sposób opisują to, jak wiele przestrzeni zajmuje poronienie, martwe urodzenie… przeszłość, przyszłość, emocje, umysł, ciało, wyobrażenia i realność, zaufanie, nadzieja, lęk.

Niejednokrotnie pisałam już o tym, iż strata ciąży, szczególnie na wczesnym etapie jest
często unieważniana przez społeczeństwo. Nadal podważa się możliwość stworzenia relacji z dzieckiem na wczesnym etapie ciąży. Podważa się emocje, konsekwencje psychiczne. Podważa się prawo do żałoby. Podważa się straty, które nie obejmują samego dziecka ale i starania o bycie w ciąży, bycie rodzicem, ścieżki, które musieliśmy porzucać, wybierać, wyobrażenia o nas jako rodzicach, wyobrażenia naszych dzieci, naszej przyszłości.

Nazwanie tego, jakiej przestrzeni dotyka nasza strata jest zawsze nieodłączonym elementem mojej pracy z osobami, które doświadczyły poronienia lub martwego urodzenia. Mam poczucie, że dopiero wtedy jesteśmy w stanie określić emocje i potrzeby podejmując próbę ich zaopiekowania ale też przewidując lub rozumiejąc skutki psychiczne jakie może za sobą nieść takie doświadczenie.

Kiedy myślę o skutkach psychicznych, mam w sobie takie pragnienie, abyśmy
uświadamiając sobie jaki wpływ poronienie może mieć na psychikę kobiet, które go doświadczają, mogli rozumieć wielkość i powagę tego doświadczenia a dzięki temu odpowiednio w nim towarzyszyć.

Strata na tle emocjonalnym

Na tle emocjonalnym, strata może dawać uczucie rozpaczy, żalu, poczucia
niesprawiedliwości, smutku, złości. Łącząc doświadczenia z innymi czynnikami, czy to
indywidualnymi jak np. wcześniejsze doświadczenia, osobowościowymi czy społecznymi jak np. sieć wsparcia czy choćby sam przebieg tak trudnego doświadczenia, różnie sobie z tymi emocjami radzimy. Czasami doświadczenie to może powodować pojawienie się objawów zaburzeń depresyjnych, zaburzeń lękowych.

Niejednokrotnie, kobiety po poronieniu, martwym urodzeniu, w silnym kawałku obarczają siebie winą za stratę. Mają poczucie winy, że gdyby inaczej się odżywiały, więcej, mniej korzystały z aktywności fizycznej, mniej się stresowały, mniej pracowały, więcej spały itd itp … to do straty by nie doszło. Czujesz ten ciężar? Szukając odpowiedzi na rozpaczliwe pytanie „dlaczego mnie to spotkało?” zaczynamy uderzać w siebie z ogromną siłą krytyki i oceny, pomijając całe współczucie i wsparcie dla siebie samych.

Oczywiście, istnieją czynniki ryzyka, które mają wpływ na stratę ciąży jak
np. palenie papierosów czy spożywanie alkoholu w ciąży. Przyjmuje się, jednak,
że najprawdopodobniej główną przyczyną poronień są poważne wady chromosomowe. Moje doświadczenie pokazuje, że kobiety, które doświadczyły poronienia nadają sobie dużo więcej poczucia wpływu niż faktycznie go mają. Rozumiem, jak trudne to dla nich jest.

Strata w przestrzeni postrzegania swojego ciała

Oprócz powyższych emocji, niejednokrotnie spotykam się z przekierowaniem winy
w stosunku do swojego ciała. Cytat Carli przytoczony na początku tego tekstu również mówi o braku zaufania do swojego ciała.

Poczucie, że ja, że moje ciało zawiodło jest bardzo częstym elementem historii, którym towarzyszę. Kiedy to piszę mam kolejne uczucie ucisku pod ciężarem, który to wywołuje. Myślę o kobiecie, która straciła swoje dziecko, jest w tej stracie zanurzona z uczuciem rozpaczy, smutku, niezrozumienia dając sobie jednocześnie sygnał: mogłaś temu zapobiec, twoje ciało nie dało rady. Strasznie mnie to smuci, daje poczucie niesprawiedliwości, że zamiast współczucia pojawia się karanie siebie.

Jednocześnie obraz ten pokazuje na jak wielu poziomach może uderzać w nas strata, jak silne jest to doświadczenie. Zapewne zależy to od tego jak wcześniej wyglądała relacja ze swoim ciałem, jakie mamy poczucie własnej wartości, na jakie inne doświadczenia naszej fizyczności to wpływa i temu warto się przyjrzeć starając się zrozumieć swoją historię.

Ambiwalencja

Julia Bueno pisze o tym, jak silnie doświadczenie poronienia zanurzone jest w pewnej
ambiwalencji, co daje poczucie dezorientacji :„poronienie miota się w strefie „jak gdyby” i „prawie”, i „gdyby tylko”, oscylując pomiędzy życiem a śmiercią, rodzicielstwem a bezdzietnością, strefą publiczną i prywatną, zdrowiem psychicznym i fizycznym.”

Dodałabym jeszcze, że to miotanie się pomiędzy prawem do żałoby a odpowiedzią na społeczne oczekiwania by nie zatrzymywać się na tym zbyt długo: „lepiej teraz niż później”, „widocznie tak chciał los” itp itd. Dodałabym do tego miotanie się między przyzwoleniem na poczucie straty a szukaniem winy w sobie. Dodałabym miotanie się pomiędzy daniem sobie czasu na przeżycie straty a pospieszającą potrzebą pójścia dalej i kolejnych starań o bycie rodzicem. To dużo…

Strata ciąży a zespół stresu pourazowego (PTSD)

Może się zdarzyć, że kobiety, które doświadczyły straty dziecka na etapie ciąży będą
przejawiały objawy PTSD czyli zespołu stresu pourazowego. Wiąże się to
z nawracającymi wspomnieniami, koszmarami sennymi, flashbackami związanymi z trudnym doświadczeniem, nadmierną emocjonalnością oraz pobudzeniem. Zdarza się, że zaczynamy unikać sytuacji lub miejsc jakkolwiek przypominającymi nasze doświadczenie a nasze funkcjonowanie jest znacznie utrudnione.

Oczywiście, tak jak we wszystkich innych obszarach, to czy wystąpią objawy PTSD zależy od wielu czynników osobowościowych czy związanych z wcześniejszymi traumatycznymi objawami. Mam jednak poczucie, że ogromną role gra tutaj sam przebieg tak trudnego doświadczenia i to, na ile w tym trudzie mamy szansę poczuć się bezpiecznie, czy jesteśmy w tym same bez informacji i narzędzi do radzenia sobie czy jesteśmy otoczone wsparciem, informacją, odpowiednią opieką i empatią. Na ile doświadczenie straty wiąże się też z zagrożeniem naszego życia lub zdrowia. Dlatego znów, indywidualne podejście jest tak bardzo istotne aby zrozumieć i zaopiekować.

Strata na poziomie społecznym

Unikanie, o którym wspominam wyżej przenosi nas do kolejnej sfery, na którą może
wpływać strata ciąży, sfery społecznej. Poza częstym unieważnianiem społecznym opisywanego zjawiska, mierzymy się niejednokrotnie z pewnego rodzaju izolacją.

Z jednej strony może tak być, że to my się izolujemy – bo wracają do nas wspomnienia. Izolujemy się, ponieważ nie czujemy się gotowi na ponowny kontakt z osobami, które mogą nie zrozumieć naszego bólu lub które go podważają. Izolujemy się, bo pojawia się w nas uczucie zazdrości, której po pierwsze nie możemy w sobie zaakceptować (zawsze wspominam, że zazdrość jest czymś naturalnym, mówi nam o tym, że ktoś ma coś, czego bardzo potrzebujemy. Okazuje się, że mylimy ją często z zawiścią,
nadając jej dużo bardziej negatywny wydźwięk).

Po drugie, zazdrość często miesza się z uczuciem złości lub niesprawiedliwości i brak kontaktu np. z kobietą, która jest obecnie w ciąży bywa dla nas przez jakiś czas chroniący.

Historie kobiet, z którymi rozmawiam mówią jednak o tym, że czasami to inni izolują się od nas. Przestają pytać, wspierać, towarzyszyć. Być może spotykają się w sobie ze swoją bezradnością w pomieszczaniu naszego bólu. Być może odbierają powagę naszym doświadczeniom, nie mając w sobie na nią przestrzeni, być może jeszcze inaczej. Z czasem jednak, szczególnie przy poronieniach nawracających, kobiety wnoszą swoje poczucie samotności. To przykre i to poddaje w refleksję pytanie, jak jeszcze tworzyć przestrzeń do towarzyszenia w stracie na etapie ciąży szanując indywidualność doświadczenia, granicę ale odpowiednio wspierając.

Podsumowanie

Podsumowując, poronienie, martwe urodzenie może być przeżywane bardzo indywidualnie. Nie każda strata jest taka sama, nie każdy sposób jej przeżywania i skutki są podobne. Przestrzeń, w której ona wybrzmiewa może być różna, jedna, wielowymiarowa, nakładająca się na siebie.

To co istotne, to zobaczenie tego wydarzenia w całości, w kontekście doświadczenia tej konkretnej osoby, słysząc jej historię, rozumiejąc, że strata może dotknąć nie tylko naszych emocji ale i ciała,mózgu, sposobu myślenia o sobie.

Choć doświadczenie straty możemy próbować zamknąć w jakiś ramach aby móc je lepiej zrozumieć, nie możemy ich porównywać i oczekiwać jednego książkowego sposobu na radzenie sobie.

To jakie konsekwencje ona wywoła zależy od wielu czynników, samego doświadczenia, jego przebiegu, naszego doświadczenia sprzed, znaczenia jakiego mu nadajemy w kontekście naszej lini życia, naszych pragnień, wyobrażeń, dążeń, zasobów, trudności, wewnętrznych konfliktów, oczekiwań, towarzyszących osób, etapu życiowego na jakim się znajdujemy.

Jesteśmy różni i to jest w porządku. Pamiętajmy jednak o tym, aby uznać powagę i trud tego doświadczenia a tym samym podjąć próbę zaopiekowania.

Autor: Psycholog Izabela Pelińska

Dla położnych: jak zadbać o siebie

Droga Położno, zadbaj o siebie, Twoja praca ma znaczenie.

Dziś ten tekst kieruję właśnie do Ciebie, widząc Ciebie i trud Twojej pracy, która każdego dnia przynosi nowe wyzwania. (…)

Dowiedz się więcej na temat tego, jak dbać o siebie w tej trudnej i wymagającej pracy. Artykuł przygotowała mgr Izabela Pelińska – psycholog i psychoterapeutka.

Czytaj dalej

Przewidywana data porodu a strata dziecka – jak przetrwać ten dzień

Strata własnego dziecka w ciąży, zwłaszcza na wczesnym jej etapie, jest bardzo dotkliwa. Dzień planowanego porodu, który nie następuje, może na nowo rozdrapywać rany. Poprosiłyśmy psycholog pomagającą kobietom doświadczającym strat okołoporodowych – mgr Izabelę Pelińską, aby podzieliła się z Wami kilkoma sposobami, jak można pomóc sobie w tym szczególnym dniu.

Mamy nadzieję, że dzięki doświadczeniom innych pacjentek, znajdziesz coś dla siebie, dzięki czemu będzie łatwiej w tym dniu, który rozumiemy, że może być trudny.

Spis treści:

  1. Doświadczenie straty ciąży i poczucie samotności w przeżywaniu żałoby
  2. Poronienia a planowany dzień porodu
  3. Możliwe sposoby, inspiracje, propozycje zadbania o siebie w ten szczególny dzień
  4. Podróż – odpoczynek, zatrzymanie, a może oderwanie?
  5. Miejsce, w którym symbolicznie możesz spotkać się ze swoim dzieckiem
  6. Pamiątkowe pudełko
  7. Napisanie i/lub przeczytanie listu
  8. Podarunek dla siebie
  9. Artystyczne wyrażenie swoich emocji
  10. Najważniejsze – pozostań w zgodzie z sobą

Doświadczenie straty ciąży i poczucie samotności w przeżywaniu żałoby

Czasami, idąc ulicą, mijając różne osoby, kobiety, myślę sobie o tym, jaką historię nosi każda z nich, jakie doświadczenia ma za sobą. Czy straty, które niestety są tak częstym doświadczeniem to również kawałek, który opowiada o Was?

Społecznie nie mamy problemu na przyzwolenie na żałobę w przypadku śmierci kogoś bliskiego, kogoś kto był nam znany, kogo widzieliśmy, słyszeliśmy, kto żył wśród nas. Kiedy jednak mamy uznać żałobę, opłakiwanie straty dziecka nienarodzonego, szczególnie utraconego we wczesnych tygodniach ciąży, zaczyna się w nas pojawiać jakaś granica. Nasza granica to wyznaczanie jednocześnie granicy kobietom, które w swoim doświadczeniu, bólu, cierpieniu, żałobie stają się nierzadko niezwykle samotne.

Idąc ulicą, widzę wiele z Was, z Waszymi historiami, doświadczeniami, które społecznie często są odrzucane. Wy te historie i doświadczenia staracie się w sobie pomieścić funkcjonując jednocześnie w świecie, który nierzadko jest temu nieprzyjazny. To duże wyzwanie, widzę to.

Pomieszczenie w sobie uczuć po stracie dziecka to wielki wyczyn, zadanie, które często szczególnie na początku wydaje się nie do zrealizowania. Może się w Was mieszać rozpacz, złość, poczucie niesprawiedliwości, smutek, ból, rozczarowanie, zazdrość, uczucie pieczenia każdej części ciała.

To co pomaga, to oprócz wsparcia, umiejętnego towarzyszenia innych osób, to czas… mijają tygodnie, miesiące. Być może zauważasz, że zaczyna być jakby łatwiej, wracasz do ról, w których funkcjonowałaś wcześniej, na nowo widzisz przyszłość. Mniej płaczesz, mniej wracasz do tamtych wspomnień, wydaje Ci się, że powoli zataczasz cykl, w którym możesz zaczynać od nowa.

Poronienie a planowany dzień porodu

Jest jednak jeszcze coś, co nagle Cię zwalnia, zatrzymuje, przywołuje emocje, które myślałaś, że masz już za sobą, myśli, które już pożegnałaś. Twoje ciało reaguje, czujesz dziwne skurcze, uciski, ból. To termin przewidywanej daty porodu… miałaś być na porodówce, miałaś witać swoje dziecko na świecie, mieliście zacząć pisać nową, wspólną historię… miało być tak bardzo inaczej.

W swojej pracy niejednokrotnie spotykam się ze stawianym przez Was pytaniem: jak powinien wyglądać ten dzień? Jak sobie z nim poradzić? Jak go przeżyć? I choć nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na ten temat dla każdej z Was, to istotnym wydaje się
jedna myśl, którą chciałabym abyś się kierowała: zrób to po swojemu, zrób to w zgodzie ze sobą, możesz być bardzo blisko tego doświadczenia i swojego utraconego dziecka, a możesz ten dzień spędzić tak, aby związane z nim emocje i myśli odeszły na dalszy plan – nikt nie wie lepiej niż Ty, czego teraz potrzebujesz.

Możliwe sposoby, inspiracje, propozycje zadbania o siebie w ten szczególny dzień

Poniżej przybliżę Ci kilka możliwości „bycia” w ten dzień. Są to zebrane doświadczenia różnych kobiet, z którymi rozmawiałam. Być może któryś z nich wyda Ci się bliski, być może poczujesz, że właśnie ten sposób zadbania o siebie, takie uhonorowanie tego dnia będzie najlepszym sposobem dla Ciebie. Być może żadna z poniższych podpowiedzi nie będzie tą odpowiednią ale zainspiruje Cię lub zbliży do myśli
o tym jak przetrwać przewidywaną datę porodu po stracie dziecka w zgodzie ze sobą.

Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie z czym dzisiaj jesteś, jakie emocji Ci towarzyszą, jakie myśli do Ciebie przychodzą. Każde z tych uczuć, przekonań, myśli jest w porządku. Nie ma lepszego lub gorszego sposobu przeżywania tego dnia. U Jednych z Was mogą pojawić się bardzo silne emocje i odczucia z ciała, o których pisałam. Dla innych mogą być nieco ambiwalentne, ujawniać i smutek i ból
po stracie przy jednoczesnym uczuciu spokoju i akceptacji. Możesz też czuć, że to już za Tobą i potrzebujesz iść dalej, nie zatrzymując się na tym dniu, a możesz czuć, że dziś wyjątkowo potrzebujesz zadbać o siebie lub wrócić emocjonalnie do relacji ze swoim utraconym dzieckiem.

Moje doświadczenie pokazuje, że czasami jest tak, że na kilka dni przed staramy się przygotować na to jak spędzić ten dzień ale kiedy on nadchodzi, coś się nie zgadza. Czujemy, że robimy coś co zaplanowałyśmy, ale nie do końca się w tym odnajdujemy. Dlatego tak ważne jest abyś mogła usłyszeć siebie w pełni w ten konkretny dzień, nie narzucając sobie presji, oczekiwań i planów. Zobacz z czym jesteś i wtedy spróbuj sobie odpowiedzieć na własne potrzeby.

Będzie w porządku jeśli chcesz ten dzień spędzić sama, ale będzie też jak najbardziej w porządku, jeśli potrzebujesz by ktoś Ci towarzyszył. Daj sobie chwilę, co mówi Twój głos z wnętrza? Czy jest ktoś kto byłby Ci teraz najbardziej potrzebny? Ktoś kto zrozumie, będzie potrafił Ci towarzyszyć zgodnie z Twoimi potrzebami?

Podróż – odpoczynek, zatrzymanie, a może oderwanie?

Pomocna w tym dniu może okazać się większa lub mniejsza podróż. Taka, która jest dla Ciebie czymś nowym, odkrywczym, która pozwala przekuć Twoje myśli i emocje od tego co najtrudniejsze, albo taka, która pozwala zwolnić, zatrzymać się, pobyć w swojej ciszy i refleksji. Być może to podróż do miejsca, które możesz nazwać swoim bezpiecznym miejscem, w którym chronisz się w najtrudniejszych
momentach jakie doświadczasz. Być może to miejsce, które znasz ze swojego doświadczenia, a być może takie, które istnieje w Twoim wyobrażeniu ale to dobry czas aby je odnaleźć.

Symboliczne spotkanie z dzieckiem

Miejsce, w którym symbolicznie możesz spotkać się ze swoim dzieckiem Jeśli zdecydowałaś się wcześniej na pochówek i istnieje miejsce, w którym pochowane jest Twoje dziecko, możesz czuć, że dziś to jest właśnie miejsce, w którym chcesz być. Możesz tam po prostu być, możesz rozmawiać, przeczytać wiersz, odświeżyć pomnik, zapalić świeczkę. Możesz być tam dokładnie tak jak potrzebujesz.

Jeśli takiego miejsca nie ma, możesz czuć, że to czas aby je stworzyć. Może być mniej lub bardziej symboliczne. Czasami kobiety decydują się na posadzenie roślinki, o którą dbają i którą podlewają, którą można odwiedzać, mówić do niej, obserwować jak rośnie. Może być to roślina symbolizująca miesiąc, w którym mieliście się spotkać, a może jakoś inaczej łącząca Cię z tym doświadczeniem.

Pamiątkowe pudełko

Czasami jest to stworzenie pamiątkowego pudełka zawierającego wszystkie dostępne wspomnienia – zdjęcia usg, pierwsze zakupione ubranko, zabawka. Zdarza się, że do tego pudełka trafia albo jest oddzielnym symbolem dziecka utraconego mały aniołek, który przypomina o tym, że jest przy Tobie ktoś jeszcze. Jeśli wcześniej nie miałaś takiego aniołka, możesz czuć, że dziś jesteś gotowa ująć swoje stratę w tak symboliczny sposób.

Napisz i/lub przeczytaj list

Być może istnieje list do Twojego utraconego dziecka, który zdecydowałaś się napisać w procesie przeżywania żałoby – to może być dobry moment aby go przeczytać. Jeśli taki list nie istnieje, to może czujesz, że dziś, zataczając pewien cykl, jest odpowiednim momentem do tego aby taki list napisać.

Będziesz wiedzieć najlepiej co powinno się w nim znaleźć. Opis Twoich emocji, przeżyć, wyobrażeń o tym, jak miało być, jakie miało być Twoje dziecko, Wasza relacja, opis Twojej tęsknoty, prośby. Będziesz wiedzieć. Będzie też w porządku, jeśli ten list będziesz miała gotowość przeczytać komuś na głos, parterowi, mamie, przyjaciółce, terapeucie, kobietom z podobnymi doświadczeniami. Może on zostać też tylko między Tobą a Twoim dzieckiem.

Podarunek dla siebie

Przewidywana data porodu dziecka, które straciłaś to tak niewdzięczny dzień. Być może to taki czas, w którym potrzebujesz jakoś zatroszczyć się o siebie robiąc dla siebie coś miłego, a jednocześnie upamiętniającego to, że dałaś radę. Doświadczyłaś czegoś niezwykle trudnego, czegoś co zostanie już z Tobą ale radzisz sobie, najlepiej jak potrafisz, jesteś tu, czytasz ten list, poszukujesz kolejnych elementów, które pomogą Ci zrozumieć, będą wspierające. To historia o Twojej sile. Może to dobry moment na sprawienie sobie prezentu, może drobnej biżuterii z imieniem Twojego dziecka, istotną
datą?

Artystyczne wyrażenie swoich emocji

Znalezienie przestrzeni poza sobą na nazwanie tego co w naszym wnętrzu potrafi wnieść wiele spokoju i uporządkowania. Czasami trudno ubrać w słowa, wyrazić to co czujemy. Jeszcze trudniej przekazać to komuś. Być może w tym dniu potrzebujesz słowa zastąpić inną formą – stworzeniem rysunku, melodii, zdjęcia lub jakiejkolwiek innej formy artystycznej, która pomoże wyrazić CI to, z czym dzisiaj jesteś. Nie
musisz być utalentowaną artystką aby tworzyć. Jeśli usłyszysz siebie, Twój wyraz będzie wystarczająco dobry, piękny.

Najważniejsze: pozostań w zgodzie z sobą

Podsumowując, najważniejsze co chciałabym Ci przekazać, to abyś uszanowała siebie. Możesz zrobić to słysząc siebie i uznając swoje potrzeby. Możesz ten dzień spędzić jak każdy inny, możesz wybrać coś szczególnego, co wymaga większego przygotowania, możesz coś mniejszego, niezwykle symbolicznego. Możesz chcieć być sama, a możesz potrzebować towarzystwa. Mogą być to osoby z Twojego najbliższego otoczenia a może być to uczestnictwo w grupie wsparcia lub sesji terapeutycznej. Możesz chcieć być bliżej tematu Twojej straty, a możesz być w bardziej w potrzebie zadbania o siebie odsuwając się od niej, być bliżej przyszłości albo zwyczajnie na tu i teraz, dbając o
siebie w formie umówienia na masaż czy zrobienia nowej fryzury jako symbol pójścia dalej.

Nikt nie będzie wiedział lepiej. Jeśli usłyszysz siebie, będziesz wiedziała jaki jest najbardziej odpowiedni dla Ciebie sposób otulenia siebie w dzień przewidywanej daty porodu dziecka, którego niestety nie ma dziś z Tobą. Jesteś ważna, usłysz siebie, bądź w zgodzie ze sobą.

Autorka tekstu: mgr Izabela Pelińska, pscyholożka, psychoterapeutka

Jak prawidłowo zabezpieczyć próbki po poronieniu?

Konsultacja merytoryczna: Krystyna Szymczyk, Zastępca Koordynatora Działu Laboratoryjnego testDNA Laboratorium Sp. z o.o.

Dzięki prawidłowemu zabezpieczeniu materiału z poronienia można wykonać badania genetyczne – ustalające płeć dziecka i możliwą przyczynę poronienia. W jaki sposób wykonać to poprawnie, aby próbka nadawała się do realizacji testów?

  1. Instrukcja prawidłowego zabezpieczenia materiału po poronieniu
  2. W próbce musi być materiał płodu
  3. Przechowywanie próbek
  4. Badania DNA ujawnią genetyczne przyczyny poronienia
  5. Badanie płci po poronieniu umożliwia rodzicom skorzystanie z praw

Instrukcja prawidłowego zabezpieczenia materiału po poronieniu

Wszystkie czynności najlepiej wykonywać w rękawiczkach. Na początku należy przygotować pojemnik – powinien być sterylny (można wykorzystać np. pojemnik na mocz dostępny w aptece).

Później konieczne jest wlanie do niego ok. 30 ml soli fizjologicznej. Następnie w pojemniku z roztworem umieszcza się materiał: kosmówkę, pępowinę, przypępowinowe fragmenty łożyska, fragmenty tkanek płodu, kosmki kosmówki lub pęcherzyk płodowy. Czytaj dalej