Strata dziecka w późnej ciąży – historia poronienia

Moja historia rozegrała się 19.12.2018. Moja ciąża nie przebiegała prawidłowo, w 20 tygodniu powiedziano mi, że dziecko jest 2 tygodnie mniejsze od wieku ciąży. Byłam częściej kontrolowana, żeby sprawdzać, czy dziecko się rozwija.

historia o stracie - kobieta pisząca w zeszycie

Powoli, ale waga trochę szła do góry

Lekarz mówił, że może skończyć się cesarką, ale jeszcze jest za mała masa, żeby żyła poza brzuchem. Gdy byłam w 30 tygodniu ciąży, poszłam na badanie USG, gdzie dowiedziałam się, że serduszko mojej córki nie biło.

Nie było żadnych oznak życia, nie miałam wcześniej żadnych dolegliwości, żeby coś mnie zaniepokoiło, że coś się źle dzieje.

Potem szpital, musiałam rodzic siłami natury

Wielka tragedia, niepokój, bezsilność. Nie ma w życiu większego bólu od śmierci własnego dziecka, na które się czekało i czuło pod swoim sercem. Czekam na badania, które być może wykażą przyczynę. Teraz została pustka, żal i niepewność do dalszego życia.


historia baner 2

 

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, wypełnij formularz.

 


Przeczytaj też inne historie TUTAJ >>> Wasze historie


zdjęcie: pixel2013/pixabay.com

Poronienie samoistne – przyczyny i rozpoznanie

Poronienie samoistne to zakończenie ciąży przed 22. tygodniem z przyczyn naturalnych. Jeśli straciłaś ciążę, możesz szukać odpowiedzi, dlaczego do tego doszło i czy można było temu zapobiec. Wiele przyczyn poronienia nie jest widocznych w zwykłym badaniu lub USG, dlatego warto omówić z lekarzem badania laboratoryjne i genetyczne. Poniżej wyjaśniamy prostym językiem, jakie są objawy, przyczyny i etapy poronienia samoistnego oraz co możesz zrobić po stracie.

poronienie samoistne - kobieta siedząca na łózku

Co to jest poronienie samoistne?

Poronieniem samoistnym nazywa się utratę ciąży z przyczyn naturalnych. Jest to jednak termin bardzo szeroki i mało precyzyjny. Za przyczynę naturalną uznaje się brak czynnika dodatkowego, który ewidentnie powoduje poronienie, nawet w przypadku prawidłowo rozwijającej się ciąży. Bardzo często poronienie samoistne jest niemożliwe do zatrzymania, ponieważ organizm kobiety sam wykrywa nieprawidłowo rozwinięty zarodek czy możliwe kłopoty z donoszeniem ciąży.

Jakie są objawy poronienia samoistnego?

Objawy poronienia samoistnego mogą być różne. Czasem są wyraźne, a czasem prawie niezauważalne. Najczęściej pojawiają się:

  • plamienie lub krwawienie,
  • ból podbrzusza,
  • skurcze podobne do silnej miesiączki,
  • ból w dole pleców,
  • skrzepy lub fragmenty tkanek,
  • nagłe osłabienie objawów ciąży,
  • przy późniejszej ciąży – odpłynięcie płynu owodniowego.

Krwawienie w ciąży nie zawsze oznacza poronienie. Może mieć też inne przyczyny. Ale zawsze warto skontaktować się z lekarzem, szczególnie jeśli krwawieniu towarzyszy ból, osłabienie albo zawroty głowy.

Czy poronienie samoistne zawsze daje objawy?

Nie zawsze. Poronienie samoistne może przebiegać bez wyraźnych objawów, szczególnie na bardzo wczesnym etapie ciąży. Tak bywa przy poronieniu zatrzymanym, ciąża przestaje się rozwijać, ale organizm jeszcze jej nie wydala. Kobieta może nie mieć bólu ani krwawienia, a test ciążowy przez pewien czas nadal może wychodzić dodatni. O stracie często dowiaduje się dopiero podczas badania USG.

Kiedy pilnie skontaktować się z lekarzem przy poronieniu samoistnym?

Nie czekaj, jeśli objawy są silne albo niepokojące. Pilnie skontaktuj się z lekarzem lub zgłoś się do szpitala, jeśli masz:

  • bardzo obfite krwawienie,
  • silny lub narastający ból brzucha,
  • ból tylko po jednej stronie brzucha,
  • omdlenie,
  • silne osłabienie,
  • zawroty głowy,
  • ból barku,
  • gorączkę,
  • dreszcze,
  • nieprzyjemny zapach wydzieliny,
  • dodatni test ciążowy, ale ciąża nie została jeszcze potwierdzona w macicy.

Takie objawy mogą występować przy poronieniu, ale też przy innych stanach wymagających szybkiej pomocy, np. ciąży pozamacicznej lub infekcji.

Możesz też pobrać poradnik o poronieniu w szpitalu. Znajdziesz w nim proste wyjaśnienie, czego możesz się spodziewać, o co warto zapytać personel i jakie prawa przysługują Ci po stracie. To może pomóc Ci lepiej przygotować się do rozmowy z lekarzem i poczuć większy spokój w trudnym momencie.

Jakie są etapy poronienia samoistnego?

Poronienie samoistne nie zawsze przebiega w ten sam sposób. Wiele zależy od tygodnia ciąży. Im bardziej zaawansowana ciąża, tym krwawienie i skurcze mogą być silniejsze. Lekarz może opisać poronienie na kilku etapach.

Etap poronienie samoistnegoCo oznacza?
Poronienie zaczynające się/Pojawiają się pierwsze skurcze macicy. Może wystąpić niewielkie krwawienie lub plamienie. Na tym etapie skontaktuj się z lekarzem, żeby sprawdzić, co dzieje się z ciążą.
Poronienie w tokuSkurcze są mocniejsze, a krwawienie zwykle bardziej obfite. Organizm zaczyna wydalać ciążę. Ból może pojawiać się falami, podobnie jak przy bardzo silnej miesiączce. W takiej sytuacji zgłoś się do lekarza lub szpitala.
Poronienie kompletneMacica oczyściła się całkowicie i nie ma potrzeby dalszego opróżniania jej z tkanek po ciąży. Zwykle wymaga to potwierdzenia przez lekarza, najczęściej w badaniu USG.
Poronienie niekompletneW macicy pozostały jeszcze tkanki po ciąży. Może utrzymywać się krwawienie lub ból. Lekarz może zalecić obserwację, leki pomagające macicy się oczyścić albo zabieg.
Poronienie zatrzymaneCiąża przestała się rozwijać, ale organizm jeszcze jej nie wydalił. Często nie ma krwawienia ani bólu. Diagnoza zwykle pojawia się podczas USG, a lekarz omawia dalsze postępowanie.

Jeśli lekarz używa trudnych nazw, masz prawo zapytać: „Co to dokładnie oznacza w mojej sytuacji?” i „Jakie mam teraz możliwości?.

Jak rozpoznaje się poronienie samoistne?

Poronienia samoistnego nie da się pewnie rozpoznać wyłącznie po objawach. Plamienie, krwawienie, ból podbrzusza lub skurcze mogą być sygnałem, że dzieje się coś niepokojącego, ale nie zawsze oznaczają utratę ciąży. Dlatego przy takich objawach trzeba skontaktować się z ginekologiem.Lekarz zwykle zaczyna od rozmowy i badania. Pyta o tydzień ciąży, objawy, wcześniejsze ciąże, choroby i przyjmowane leki. Następnie może wykonać USG oraz zlecić badania krwi.

W diagnostyce poronienia wykorzystuje się najczęściej:

  • badanie ginekologiczne,
  • USG,
  • oznaczenie beta-hCG z krwi,
  • czasem powtórzenie beta-hCG po kilku dniach,
  • ocenę, czy ciąża znajduje się w macicy,
  • ocenę czynności serca zarodka, jeśli ciąża jest na etapie, na którym można ją już ocenić,
  • kontrolę, czy macica oczyściła się po poronieniu.

Nie zawsze da się wszystko ustalić podczas jednej wizyty. Czasem lekarz musi powtórzyć USG albo badanie beta-hCG, żeby bezpiecznie ocenić sytuację.

Dlaczego warto dołączyć do grupy wsparcia po poronieniu?

Bo nie musisz być z tym sama. W zamkniętej grupie wsparcia po poronieniu spotkasz kobiety, które przeszły przez podobną stratę. To miejsce, w którym możesz odezwać się bez obawy o ocenę. Możesz opowiedzieć swoją historię, zadać pytanie, podzielić się lękiem albo nadzieją. A jeśli dziś nie masz siły się tym dzielić – to w porządku. Możesz po prostu być i czytać. Czasem to wystarczy, by poczuć, że nie jesteś sama.

Zobacz jak wygląda nasza grupa wsparcia.

W krótkim filmie pokazujemy, czym jest społeczność kobiet po stracie ciąży i dlaczego dla wielu z nich obecność w grupie staje się pierwszym krokiem do poczucia, że nie są z tym same.

Jakie są przyczyny poronień samoistnych?

Przyczyn poronień może być wiele: od nieprawidłowości genetycznych zarodka, przez zaburzenia hormonalne i infekcje, po choroby przewlekłe, nieprawidłowości w budowie macicy czy zaburzenia krzepnięcia. To zrozumiałe, że po stracie chcesz wiedzieć, dlaczego do niej doszło. Badania nie zawsze dają pełną odpowiedź, ale mogą pomóc wskazać możliwą przyczynę poronienia i zaplanować dalsze kroki.

Wśród takich badań mogą znaleźć się m.in.:

Dlaczego badania genetyczne po poronieniu mogą być pomocne?

Badania genetyczne po poronieniu wykonuje się z materiału po poronieniu, czyli tkanek po ciąży. Dlatego jeśli chcesz sprawdzić możliwą przyczynę straty, warto jak najszybciej poprosić lekarza lub personel szpitala o zabezpieczenie materiału do badania.

Takie badanie może pomóc w trzech obszarach.

  • Po pierwsze, może dać odpowiedź. Jeśli przyczyną poronienia była nieprawidłowość chromosomowa dziecka, wynik może pomóc zrozumieć, dlaczego ciąża nie mogła rozwijać się dalej.
  • Po drugie, może zmniejszyć poczucie winy. Wiele kobiet po stracie wraca myślami do codziennych sytuacji: „czy to przez stres?”, „czy to przez podróż?”, „czy to przez to, że podniosłam coś cięższego?”. Wynik badania może pokazać, że przyczyna była niezależna od Ciebie.
  • Po trzecie, może pomóc zaplanować dalsze kroki. Jeśli wynik wskaże konkretną nieprawidłowość, lekarz może zdecydować, czy potrzebna jest dalsza diagnostyka, np. badania rodziców, badania krzepnięcia, hormonalne lub immunologiczne.
Jeśli chcesz wykonać badanie genetyczne materiału po poronieniu, ważne jest jego prawidłowe zabezpieczenie. Jeśli jesteś w szpitalu, zapytaj personel, czy materiał może zostać przekazany do badania. Jeśli do poronienia doszło w domu, skontaktuj się możliwie szybko z lekarzem lub laboratorium i zapytaj, jak zabezpieczyć próbkę do badania…

Masz pytania o zabezpieczenie materiału z poronienia? Porozmawiaj ze specjalistą testDNA

Specjalista może pomóc Ci, jeśli:

  • nie wiesz, co zrobić z materiałem z poronienia, który zauważyłaś,
  • chcesz dowiedzieć się, jak prawidłowo zabezpieczyć próbkę do badania genetycznego,
  • jesteś przed zabiegiem i chcesz zapytać, czy szpital może przekazać materiał do badania
  • chcesz sprawdzić, jakie badanie może pomóc poznać przyczynę poronienia.
+48 665 761 161
lub napisz maila biuro@testdna.pl

Masz pytania? Skontaktuj się z nami.

Pomożemy Ci zrozumieć, jakie mogą być kolejne kroki

FAQ – najczęstsze pytania o poronienie samoistne

1.Czy poronienie samoistne zawsze daje objawy?

Tak. Prawa po poronieniu przysługują ci niezależnie od tygodnia ciąży – także przy bardzo wczesnej stracie. Liczy się sam fakt poronienia, a nie to, w którym tygodniu była ciąża

Nie. Czasem pojawia się krwawienie, ból podbrzusza i skurcze. Czasem objawy są bardzo słabe. Przy poronieniu zatrzymanym może nie być żadnych wyraźnych objawów, a diagnoza pojawia się dopiero podczas USG.

2. Czy plamienie w ciąży oznacza poronienie samoistne?

Nie zawsze. Plamienie lub krwawienie w ciąży może mieć różne przyczyny. Zawsze warto jednak skontaktować się z lekarzem, ponieważ bez badania nie da się bezpiecznie ocenić sytuacji.

3.Czy poronienie samoistne może być moją winą?

Wiele poronień, szczególnie w pierwszym trymestrze, wiąże się z nieprawidłowościami chromosomowymi zarodka. To zwykle nie zależy od kobiety. Jeśli zmagasz się z poczuciem winy, porozmawiaj z lekarzem, psychologiem albo bliską osobą.

4. Jak długo trwa poronienie samoistne?

To zależy od etapu ciąży i rodzaju poronienia. Poronienie samoistne trwa najczęściej od kilkunastu godzin do kilu dni. Samo krwawienie i plamienie po wydaleniu tkanek może utrzymywać się przez około 7–14 dni

5. Czy po pierwszym poronieniu warto zrobić badania genetyczne?

Można je rozważyć, szczególnie jeśli chcesz poznać możliwą przyczynę straty. Badanie genetyczne materiału po poronieniu może wykazać, czy doszło do nieprawidłowości chromosomowej zarodka lub płodu. Taki wynik może pomóc w rozmowie z lekarzem i planowaniu dalszych kroków.

Źródło

  • Jakiel Grzegorz, Poronienia samoistne, Przegląd Menopauzalny 3/2006, 191-194.
  • Omeljaniuk Wioletta, Poronienie samoistne – jako problem populacyjny w Polsce, online: https://ppm.umb.edu.pl/info/article/UMBf2fc2499b8464c4ba4e9f31d6cf56d7a/, dostęp: 06.07.2023.
  • Guzdek Piotr, Guzdek Sylwia, Poronienie kliniczne jako niepowodzenie położnicze rodziców – aspekt biomedyczny, Roczniki Technologiczne, Tom LXVII, zeszyt 10 – 2020, 40-54.
  • Lewicka Magdalena (i in.), Charakterystyka poronień i prawa przysługujące kobiecie po stracie ciąży, Roczniki Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, 2013, 59, 1, 123–129.
  • dostęp online 12.03.2025 https://www.mp.pl/pacjent/ciaza/lista/101615,poronienie-samoistne-kiedy-moge-ponownie-zajsc-w-ciaze
  • dostęp online 14.03.2025 Sporadic miscarriage: evidence to provide effective care
    Arri Coomarasamy, Ioannis D Gallos, Argyro Papadopoulou, Rima K Dhillon-Smith, Maya Al-Memar, Jane Brewinet al. :The Lancet; Vol. 397No. 10285P1668-1674
  • dostęp online 10.03.2025 Miscarriage Definitions, Causes and Management: Review of Literature. I.A. Abdelazim, A. AbuFaza, P. Purohit, R.H. Farag, ARC Journal od Gynecology and Obstetrics, Vol/ 2, Issue 3, 2017, PP 20-21
  • Rabiega-Gmyrek D., Olejniczak T., Niepsuj-Biniaś J., Aberracje chromosomowe jako przyczyna poronień samoistnych, Ginekol Pol. 2015, 86:357-361.
  • Sikora J., Znaczenie czynników mikrobiologicznych w poronieniach i porodzie przedwczesnym – standard postępowania diagnostyczno-leczniczego, Perinatologia, Neonatologia i Ginekologia 2001, 4(1):37-43.
  • Drewa G., Ferenc T., Genetyka medyczna, Wrocław, Elsevier Urban & Partner, 2011, ISBN 978-83-7609-295-9.
  • Jeve Y.B., Davies W., Evidence-based management of recurrent miscarriages, J Hum Reprod Sci. 2014, 7(3): 159–169.

Było tak blisko, lecz szybko się skończyło – historia poronienia

Moja historia zaczęła się w 2018, styczeń. Pamiętam jak dziś, był późny wieczór, zrobiłam test ciążowy, bo czułam jakiś ból podbrzusza. Test wyszedł pozytywny, dwie kreski, nie mogłam uwierzyć moim oczom, że po 10 latach małżeństwa pojawiły się dwie kreski… Co za radość, jaki i strach oraz taki niepokój.

wasze historie po poronieniu - postać i w tle piórko

Następnego dnia postanowiłam pojechać do lekarza

I moja diagnoza się potwierdziła, był to 4 tydzień ciąży, byłam pełna radości, nie mogłam uwierzyć w ten cud. Pani doktor prosiła, bym przyszła za 2 tygodnie, bo trzeba to kontrolować, czy się rozwinie. Przyszłam za 2 tygodnie i wszystko się rozwijało prawidłowo, wiec powiedziała „proszę przyjść za tydzień”.

No więc przyszłam i wtedy się dowiedziałam, że mam krwiaki na macicy. Byłam przestraszona, co to. I że mam leżeć w łóżku plackiem i brać tabletki, a będzie dobrze – tak mi powiedziała Pani doktor – i że za kolejne 2 tygodnie mam przyjść. I tak przychodziłam, było wszystko ok.

Lecz jednego dnia zaraz po moich imieninach…

…była to niedziela, czułam jakiś niepokój, nic mnie nie bolało i postanowiliśmy z mężem jechać na Polną do szpitala. Odczekaliśmy swoje i zaczęli mnie lekarze badać.

Najpierw powiedzieli, że jest wszystko dobrze, po co panikuje. A ja zadałam pytanie, czy serduszko bije, a na to lekarz spojrzał w monitor i zamilkł przez chwilę, szybko zawołał innego lekarza i zapytał go, co on widzi.

A on, że nie widzi serduszka, ze zanikło. Przeżyłam szok, nie widziałam, czy płakać czy krzyczeć, nie mogłam w to uwierzyć. Lekarz do mnie: „to kiedy chce zabieg?”. A ja na to, że nie mam teraz siły, przemyślę i przyjdę do nich, że muszę potwierdzić u swojej lekarki.

I tak zrobiłam

Następnego dnia pojechałam do lekarza i usłyszałam, że serduszko nie bije i ze ciąża obumarła. Wtedy poczułam łzy w oczach oraz brak ochoty do życia.

Po 3 tygodniach zebrałam się w sobie i umówiłam się na zabieg. Było to straszne przeżycie, najpierw dużo czekania w szpitalu, następnie badania, podanie tabletki do pokoju i czekanie. Trwało to 4 godziny i ból był rozrywający. Następnie okazało się, że jednak muszę mieć zabieg, który podobno trwał 10 minut, tak słyszałam, bo mnie znieczulili, więc nic nie pamiętam.

Po zabiegu mój stan był straszny depresyjny

Nie miałam siły na nic, życie dla mnie nie miało sensu. Okazało się również po zabiegu, że antybiotyk nie zadziałał, dlatego tak się czułam. Powoli dochodziłam do siebie, choć nie było łatwo, psychiatra był potrzebny, jak i rozmowa ze znajomymi i wsparcie rodziny.
Teraz wiem, że nic się nie dzieje bez przyczyny. Wiem tez, że nigdy nie zapomnę, że było we mnie maleństwo, że będę zawsze to wspominać, że było dla mnie ważne.


historia baner 2

 

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, wypełnij formularz.

 


Przeczytaj też inne historie TUTAJ >>> Wasze historie


zdjęcie: Soorelis/pixabay.com

Moje Aniołki – historia poronienia

Wszystko układało się pięknie. Planowaliśmy ślub, potem marzenie o dziecku. Odbył się przepiękny, wymarzony ślub, potem wyczekany urlop i SZOK! Pojechaliśmy z mężem miesiąc po ślubie na urlop, polskie morze, piękna pogoda i nagle przeszywający ból brzucha. Trafiam do szpitala, po 2-godzinnym diagnozowaniu przychodzi pielęgniarka i mówi: „Gratuluję, jest Pani w ciąży”.

wasze historie po poronieniu - kobieta siedząca na schodach, zamyślona

Szok, radość, strach, ale jak to – przecież ja regularnie miesiączkowałam

Pielęgniarka mówi: „No cóż, czasami tak się dzieje”. Ból brzucha miały powodować kamienie. Poszliśmy na USG, pan nic nie widzi, kieruje do ginekologa (wszystko dzieje się w szpitalu), odbywa się badanie, lekarz potwierdza „jest pani w ciąży, ale niestety ciąża jest pozamaciczna, bez akcji serca”.

Rozpacz, ból. Ale jak to, 5 godzin wcześniej dowiedzieliśmy się, że będziemy rodzicami i w jednej chwili to tracimy

W nocy wracamy do siebie, do swojego szpitala, bo jak ja wytrzymam tyle kilometrów od domu. W naszym szpitalu przeszłam laparoskopię, ponieważ doszło juz do wewnętrznego krwotoku. Po wszystkim zgłaszam się do swojego ginekologa, badanie.

Kompleks zleconych badań do wykonania i diagnoza, że „nie zajdzie pani w ciążę, ponieważ nie dochodzi do owulacji”. No cóż, będziemy się leczyć. Dwa miesiące po laparoskopii znowu wizyta u ginekologa. Kontrolne badanie jajników.

„GRATULUJĘ, jest pani w ciąży”

Dziecko jest w macicy. Bicie serduszka. Łzy, ale jak to? „No cóż, czasami tak sie zdarza”. Ponownie kompleks badań. Czuje się źle, jak na ciążę przystało, wymiotuję, bolą mnie piersi. Przychodzi czas na kolejną wizytę.

„Badania są w porządku, nie jest pani chora na nic. Zrobimy USG”. Po chwili świat się wali. Lekarz patrzy na mnie i mówi: „nie wierzę, chwileczkę, jeszcze raz, strasznie mi przykro, nie widzę tętna”. Nie pamiętam, co dalej się działo, tylko płacz.

Prosi męża do gabinetu, wszytko mu tłumaczy, bo ja nie jestem w stanie słuchać. Kieruje mnie do szpitala. Na drugi dzień jestem w szpitalu. Kolejne badanie dla potwierdzenia. Dostałam tabletkę na wywołanie, zostałam poinstruowana, co będzie się działo.

Powoli boli mnie brzuch, zaczynam wymiotować i się trzęsę

Dostaję skurczy i wtedy się zaczyna. Zabierają mnie na salę. Jadąc na salę, ogrom łez, strach, ból, że zaraz pożegnam się z moim maleństwem. Jestem już na sali, nie potrafię się uspokoić, trzęsę się z płaczu, pielęgniarka mnie uspokaja, układają mnie do łyżeczkowania.

Jeszcze chwila moment i stracę moje dziecko, jeden, drugi wdech… Budzę się po wszystkim. Nie mogę spać, płaczę całą noc. Rano wypisują mnie do domu. Tam rozpacz, leży zdjęcie ostatniego USG, butelka i malutki smoczek, który dałam mężowi na urodziny. Nieprzespane noce, zapłakane dnie, nie potrafię myśleć. Nie wiem, czy dam radę jeszcze myśleć o kolejnej ciąży. Moje kochane aniołki 08.08.2018, 22.11.2018…


historia baner 2

 

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, wypełnij formularz.

 


Przeczytaj też inne historie TUTAJ >>> Wasze historie


zdjęcie: 12019/pixabay.com

Majeczka nasza gwiazdka – historia poronienia

To miało być nasze drugie dziecko. Nasz synek ma 3 latka, chodzi do przedszkola i jest naszym oczkiem w głowie. Gdy we wrześniu dowiedzieliśmy się o ciąży, bardzo się cieszyliśmy. W sumie nie planowaliśmy ciąży, ale gdyby się przytrafiła, też byliśmy na to gotowi 🙂

historie po poronieniu - para trzyma się za dłonie

No i wyszło szydło z worka. Ciąża 🙂

Mieliśmy dużo obaw, zaczęłam rozkręcać swój biznes, moja pracownica w lipcu dowiedziała się, że jest w ciąży. Ale mieliśmy siebie, kochamy się, kochamy naszego synka. Do pełni szczęścia brakowało nam właśnie tej maleńkiej istotki, którą pokochałam już od 2 kresek na teście ciążowym.

Gdy poszłam na wizytę w 6 tygodniu, usłyszałam jej serduszko. Biło mocno i równo. Widziałam tę malusią fasolkę. Lekarz powiedział, że dzidzia jest mniejsza niż wiek ciąży. Ok, nie przejmowałam się, synek też zawsze był nieco mniejszy, a urodził się zdrowy, ale drobniusi 🙂

W 12 tygodniu poszliśmy prywatnie na USG genetyczne

Chcieliśmy zobaczyć, czy wszystko jest w porządku i poznać płeć. Lekarz oglądał dzidzię, mierzył i nagle zobaczyłam na monitorze, jak mierzy NT… Ja z USG Kubusia wiedziałam, co ten wskaźnik oznacza.

Liczba, jaka się pokazała, od razu mnie zaniepokoiła… NT (przezierność karkowa) wyszła nam 3.7… Lekarz skierował nas na amniopunkcję… Wyszliśmy z gabinetu załamani. Jak się okazało córeczka, wyglądała na USG normalnie…. Tłumaczyliśmy sobie, że to tylko statystyki.

Dwa tygodnie później wylądowaliśmy w poradni genetycznej…

Wtedy mój świat rozpadł się na tysiące kawałków… Diagnoza zwaliła nas z nóg… Robiono nam biopsje kosmówki. Lekarz od razu uprzedził nas, że dziecko nie przeżyje do 20 tygodnia. Podejrzewa triploidię i łożysko zaśniadowe… Byliśmy prywatnie na konsultacjach u innych lekarzy.

Chciałam cokolwiek zrobić, ratować mój skarb, który cały czas żył, mimo że przestał rosnąć. Chciałam usłyszeć, że to pomyłka…

Niestety nikt nie dawał nam szans. Tydzień później otrzymaliśmy wyniki na piśmie. Wszystko się potwierdziło, lekarz od razu skierował mnie do szpitala, bo łożysko zagrażało mojemu życiu…

Trafiłam do szpitala w 15 tygodniu na wywołanie poronienia. Nasza Majeczka miała 10 cm. Widzieliśmy ją, pożegnaliśmy się. Wszystko przebiegło tak, jak chciałam. Chociaż kilka chwil spędzonych razem, choć Maja była już aniołkiem. Odeszła dzień przed moimi urodzinami…

6 grudnia był pogrzeb…

Napisałam do niej list. Włożyłam do trumienki. To mi pomogło. Po pogrzebie poczułam dziwny spokój, że ma swoje miejsce na ziemi obok mojego dziadka.

Mogę ją odwiedzać, kiedy mam gorsze chwile… W pracy jakoś daję radę. W domu najgorzej jest wieczorami… Dużo myśli kłębi się w głowie…

Pęka mi serce. Moja dusza jest gdzieś poza ciałem. Cały czas myślę o tym, żeby ją przywieźć do domu, jeszcze raz przytulić. Choć na chwilę… Nie umiem jeszcze żyć z tą myślą, że straciliśmy nasze dzieciątko…

Na pewno się spotkamy, moje słońce. Nigdy Cię nie zapomnę, córeczko. Śpij spokojnie


historia baner 2

 

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, wypełnij formularz.

 


Przeczytaj też inne historie TUTAJ >>> Wasze historie


zdjęcie: Free-Photos/pixabay.com