Mam translokacje genetyczna, która w rodzinie dużo namieszała. Jednak każdy mi mówił, że nie mogę, że się nie da naturalnie. Wcześniej jeszcze Depo Provera w wojsku. Co najważniejsze, to mam Aspergera. Po 7 miesiącach starań bólu i łez poddaliśmy się z mężem. Od dwóch lat mieszkamy w Niemczech.
Czytaj dalej
Archiwum autora: admin
Nagle krwawienie… Amelka odeszła w szpitalnej łazience
Ciąża książkowa, wyniki książkowe. Czułam się źle, jak w poprzednich ciążach. Wymiotowałam codziennie, bolała mnie głowa i męczyła bezsenność – normalne objawy ciążowe. Należę do osób bardzo szczupłych, w dwóch poprzednich ciążach też czułam bardzo mocno ruchy dziecka. To nie był dla mnie powód do niepokoju, a znak, że z malutką jest wszystko ok.
Nagle zaczęłam krwawić. W szpitalu na USG dziecko żyło, stwierdzono, że ciąża nie jest zagrożona. Nie wiadomo skąd krwawienie. Kilka dni później urodziłam w szpitalnej łazience. Dlaczego ?
Czytaj dalej
Nie jestem pewien czy serduszko bije…
Moja historia zaczęła się w moje urodziny, 20 stycznia 2022 r. Nie dostałam okresu, ale to jest „normalne” przy PCOS. Wcześniej kupiłam test, bo a nóż widelec coś się wykluje. Coś mnie tknęło jak nigdy. Czułam to.
Tęczowe dziecko
W swoim krótkim życiu doświadczyłam trzech strat. Niestety, lekarze nie ustalili przyczyn, przez które straciłam swoje słoneczka.
W naszym przypadku z zajściem w ciążę nie było problemu. Problemem okazało się donosić ciążę. Za każdym razem podczas pierwszej wizyty potwierdzającej słyszałam ten magiczny dźwięk bijącego serduszka. Jednak przy następnej wizycie, była tylko głucha cisza, przerwana dźwiękiem mojego pękającego serca, które miałam wrażenie, że każdy słyszy.
Moje straty
Witajcie dziewczyny,
Niestety i mnie spotkały przykre sytuacje związane z poronieniami. Tak, niestety miałam dwa :(.
Zacznijmy od początku.
1 ciąża wada serca płodu hlhs. Nasz Synek żył 3 miesiące i 3 tygodnie. Sama wada w sobie jest nieuleczalna, wszystkie operacje mają charakter paliatywny, przedłużają życie, nie wiadomo na ile.
Ale miało być o poronieniach.
Zaszłam w kolejną ciążę dość szybko po śmierci Synka. Pełno radości, że udało się i że tak szybko.

