Jak rozmawiać z dziećmi o poronieniu?

Wiele par, które doświadczyło poronienia, ma już dzieci. W takich sytuacjach oprócz emocji własnych, dochodzą także emocje dziecka, które już jest w rodzinie. Choćbyśmy próbowali ukryć przed nimi nasze emocje, nie jesteśmy w stanie. Dzieci mają doskonały mechanizm odczytywania emocji mamy i taty. One je czują i widzą, ale nie zawsze rozumieją dlaczego rodzice są zdenerwowani lub smutni. Tu pojawia się bardzo częste pytanie ze strony par po stracie: “Jak wytłumaczyć dziecku, że doszło do poronienia?”

Jak rozmawiać z dziećmi po poronieniu

Jak rozmawiać z dzieckiem o poronieniu? – kilka wskazówek

Jest kilka zasad, które ułatwiają przeprowadzenie rozmowy na trudny temat z dzieckiem. Przede wszystkim należy dostosować nasze komunikaty do możliwości poznawczych dziecka. Rozmowa z dzieckiem w wieku przedszkolnym, a rozmowa z nastolatkiem przebiegną w zupełnie inny sposób. Rozmawiając z kilkulatkiem możemy posłużyć się książkami dla dzieci, w których poruszony jest temat tego, skąd się biorą dzieci. Dzięki temu w obrazowy sposób będziemy mogli pokazać mu, dlaczego nie zobaczył i nie poznał rodzeństwa (ponieważ było w brzuchu mamy). Bazując na tej książce możemy podkreślić, że nie wszystkie ciąże kończą się porodem maleństwa. Niektóre na etapie, w którym dziecko jest na tyle małe, że ciężko je zobaczyć.

Wtedy różnego rodzaju książki edukacyjne mogą okazać się przydatne. Na przykład książka z serii ,,Obrazki Dla Maluchów: Czekamy na dzidziusia”, w której znajdziemy ilustracje mamy spodziewającej się dziecka i w prosty, przystępny dla dziecka sposób przedstawiony proces zapłodnienia. Na ilustracjach znajdziemy mamę na różnych etapach ciąży i w zależności od tego, na którym etapie ciąży zakończyła się ta, w której doszło do poronienia możemy podkreślić, że w tym momencie pojawiła się choroba/czynnik losowy, który sprawił, że maleństwo nie żyje.

Rozmowa z nastolatkiem o poronieniu

Starsze dziecko/nastolatek może z kolei pytać o powody poronienia. Jeśli sami je znamy – możemy je podać. Jeśli nie znamy, możemy wymienić kilka prawdopodobnych przyczyn poronienia. Najważniejsze to być szczerym w rozmowie z dzieckiem i otwartym na jego potrzebę rozmowy. Ono widzi, że dla jego rodziców poronienie to ogromna tragedia i będzie pytać. Jeśli od nas nie uzyska odpowiedzi na swoje pytania…będzie szukać dalej odpowiedzi i wówczas nie mamy wpływu na to, jakie informacje uzyska od innych (lub z internetu). Warto w tej sytuacji pamiętać o tym, że nasze dziecko także straciło kogoś ważnego, być może kogoś na kogo czekało od dłuższego czasu (rodzeństwo).

Emocje i uczucia rodzeństwa po stracie

W związku ze stratą dziecko również będzie przeżywało szereg różnych uczuć i emocji. Będą one podobne do tego, co czują rodzice:
-smutek
-złość
-poczucie niesprawiedliwości
-lęk
-poczucie braku sensu w życiu
-anhedonia (niezdolność do odczuwania przyjemności)
-labilność emocjonalną (zmienność nastrojów)
-poczucie bezradności

Na poziomie zachowań będą to natomiast:
-brak motywacji
-dezorganizacja w działaniu
-wycofywanie się z kręgów społecznych (znajomych, rodziny)
-wycofywanie się z aktywności, które do tej pory sprawiały radość (hobby/zainteresowań)

U dzieci w wieku szkolnym może pojawić się niechęć do nauki, pogorszenie w nauce, wagarowanie itp. Podobnie jak u dorosłych (zwłaszcza kobiet po poronieniu) powrót do pracy bywa trudny tak i u dzieci uczęszczanie do szkoły w tej sytuacji nie jest łatwe. Obawa przed brakiem zrozumienia ze strony innych i wstyd odczuwany w związku z własnymi przeżyciami (wielu pacjentów po poronieniu wstydzi się swoich uczuć) sprawiają, że najchętniej zostałoby się w domu samemu ze sobą. Tak samo dzieje się z dziećmi. One także mogą poczuć brak zrozumienia ze strony rówieśników lub innych ważnych osób w swoim otoczeniu i preferować pozostanie w domu. W sytuacji pojawiających się trudności szkolnych należy działać natychmiast i nie dopuszczać do ich kumulowania się i wzmacniania pewnych zachowań (np. opuszczania lekcji). Można umówić się z dzieckiem, że np. pierwsze kilka dni po pogrzebie może zostać w domu, ale razem ustalamy datę powrotu do szkoły i się jej trzymamy.

Przedszkolaki – jak radzą sobie ze stratą rodzeństwa?

U dzieci młodszych w wieku przedszkolnym, wczesnoszkolnym często sytuacja trudna (w tym przypadku straty ciąży) jest dominującym tematem zabawy. Dzieci w ten sposób przeżywają własne emocje związane z tym, co dzieje się w rodzinie i dotyczy ich najbliższych. Mogą więc bawić się lalkami i jedna lalka nagle trafia do szpitala. Mogą też chować lalkę, symbolizującą dzidziusia lub demonstrować w zabawie, że jest chora lub nieobecna. Temat dziecka, które miało się pojawić może też pojawiać się w rysunkach dzieci, rozmowach czy preferowanych bajkach. Powtarzając wciąż tą tematykę dzieci przepracowują swoje emocje i jest to ich sposób na przeżywanie żałoby. Najlepsze co możemy dla nich zrobić to…pozwolić im na to, ponieważ ich sposób radzenia sobie ze stratą jest naturalny.

Przeżywanie żałoby po stracie przez rodzeństwo

Żałoba jest procesem, a samo słowo proces zakłada, że będzie ona trwać określony czas i przebiegać w różny sposób (nawet różny u różnych członków rodziny). To co jest jeszcze charakterystyczne w przeżywaniu żałoby u dzieci jest to, że może nastąpić regres w zakresie jakiejś ważnej umiejętności (np. odpieluchowane dziecko może z powrotem zacząć się moczyć, nastolatek może zacząć bać się ciemności, kilkulatek może przestać mówić). Nie zawsze tak się dzieje. Dzieci w ten sposób reagują w sytuacjach stresowych. Oznacza to, że ponownie trzeba przejść przez ten etap. To, co pomaga dzieciom w nabyciu utraconych umiejętności to cierpliwość i zrozumienie ze strony rodziców. Czasami rodzice nie łączą tych dwóch zdarzeń (np. poronienia i nietrzymania moczu po okresie odpieluchowania), dlatego dobrze o tym pamiętać i nie winić dziecka za to, że straciło daną umiejętność.

Jak rodzice powinni reagować na emocje dzieci po stracie?

Rodzic jest najważniejszym wzorcem dla swojego dziecka. Ono patrząc na mamę i tatę uczy się wielu zachowań w różnych sytuacjach społecznych. W sytuacji żałoby po stracie rodzic będzie więc stanowił pewien wzorzec przeżywania smutku. Jeśli sami wstydzimy się swoich emocji i je ukrywamy, wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, że nasze dziecko także będzie je ukrywać. Najlepszą strategią radzenia sobie ze stratą jest wyrażanie swoich emocji i nie zaprzeczanie im. Mamy prawo czuć złość, żal, smutek, frustrację, tęsknotę…i nasze dziecko również je ma. Cała rodzina straciła ważnego członka rodziny, a także nadzieję na to, że ten członek rodziny (czasami wyczekiwany przez wiele, wiele lat) pojawi się na świecie. Emocje w żałobie, które nie zostaną wyrażone, mogą z większą intensywnością wystąpić na innym etapie w życiu (np. przy kolejnej ciąży ). Nazywamy to tak zwaną żałobą odroczoną, kiedy nie dopuściliśmy sami siebie do przeżywania czegoś ważnego. To samo może spotkać nasze dziecko, jeśli ktoś z najbliższego otoczenia będzie zaprzeczał jego uczuciom. Pamiętajmy zatem, że to my i nasz sposób przezywania jest wzorem dla naszego dziecko i dbajmy o to, żeby ułatwić i jemu i sobie przeżycie straty.

Pogrzeb po poronieniu a obecność rodzeństwa

Wielu rodziców po poronieniu, którzy podejmują decyzję o pochówku, zastanawia się, czy zabrać starsze dziecko na pogrzeb. Taka decyzja jest zawsze decyzją należącą do rodziców, natomiast warto odpowiedzieć sobie na pewne pytania:
– ,,Czy nie zabierając dziecka na pogrzeb, uchronię je przed tematem śmierci w naszej rodzinie?”
– ,,Co mu powiem, gdy zapyta mnie kiedyś, dlaczego nie byłem na pogrzebie rodzeństwa?”
– ,,Co ja bym czuł w analogicznej sytuacji gdybym był np. jedynym domownikiem, który nie brał udział w pogrzebie?”

Pogrzeb jest rytuałem pożegnania ważnej dla nas osoby. Jest po to, aby ułatwić nam przejście żałoby. To ułatwienie jest także ułatwieniem dla naszego dziecka. Kilkuletnie dziecko nie ma jeszcze odpowiednio wykształconych struktur poznawczych, aby zrozumieć abstrakcyjne zjawisko śmierci (ustania życia, końca życia, umierania) natomiast pogrzeb sam w sobie jest pewną symboliką, w której nasz smutek i tęsknota zyskują określone miejsce ( miejsce pochówku). Tak jak dorosłym tak i dzieciom trudniej jest przejść do porządku dziennego bez tego rytuału. W sytuacjach tak zwanego syndromu pustego grobu (zaginięcia, śmierć na morzu, na froncie wojennym, w innych nieznanych okolicznościach ) dochodzą kolejne trudności, oprócz tych związanych ze stratą. Dochodzi przede wszystkim wątpliwość, czy aby na pewno bliska nam osoba nie żyje? Jest to więc sytuacja dużo bardziej obciążająca dla jednostki, bo pełna sprzecznych ze sobą uczuć i pojawiającej się nadziei, którą niekiedy niesie się ze sobą całe życie (i brakiem przyzwolenia sobie samemu na przeżycie śmierci, mimo nieobecności ukochanej osoby). Podobnie dzieje się z poronieniem, zwłaszcza gdy nie ma oficjalnego pochówku lub gdy ciąża zakończyła się na bardzo wczesnym etapie. U wielu bliskich osób rodziców po stracie (a czasem i u samych rodziców po stracie) często pojawiają się wątpliwości dotyczące tego, czy poronienie jest stratą dziecka czy nie?

O ile śmierć człowieka dorosłego lub dziecka, które się urodziło, wiąże się z przyzwoleniem społecznym na opłakiwanie zmarłego, o tyle śmierć dziecka w wyniku poronienia już nie i to jest jedna z najtrudniejszych przeszkód w przechodzeniu żałoby w tej sytuacji: brak prawa do smutku po stracie, z którym spotykają się rodzice po poronieniu. Niektórzy z nich znajdują się w trudnej sytuacji, w której są jedynymi uznającymi swoją stratę, ponieważ najbliższe osoby wychodzą z założenia, że skoro dziecko się nie urodziło, znaczy że nie była to strata ważnego członka rodziny. Dzieci rodziców po poronieniu najczęściej identyfikują się z nimi, więc sposób spojrzenia rodziców w tej sytuacji będzie dla nich wyznacznikiem, jak same mają to przeżywać. Jeśli z kolei rodzie nie uznają poronienia za stratę dziecka, wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, że sposób narracji rodziców stanie się sposobem narracji dzieci.

Ciąża po poronieniu – czy mówić o niej dziecku?

Wielu rodziców po stracie zastanawia się także, czy w następnej ciąży mówić dziecku o tym, że będzie miało rodzeństwo. Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Na pewno warto pozostać szczerym w kontakcie z dzieckiem i jeśli samo zauważa pewne rzeczy np. wizyty kontrolne u ginekologa, zmieniający się stan mamy czy napiętą atmosferę w domu, to odpowiedzieć zgodnie z prawdą. Jeśli obawiamy się poinformować je o tym, poczekajmy, aż samo zacznie dzielić się swoimi obserwacjami i rozpocznie ten temat w rozmowie z nami.
Obserwujmy też siebie i swój sposób przeżywania własnych emocji, ponieważ u kobiet po stracie poziom lęku w następnej ciąży jest najczęściej dużo wyższy, niż w ciąży przed poronieniem. Istnieje kilka metod pracy nad lękiem, które można poznać np. w trakcie psychoterapii. Jeśli uznamy, że lęk zaczyna nam się wymykać spod kontroli, warto skonsultować się ze specjalistą, który pomoże nam lepiej odnaleźć się w nowej sytuacji i przygotować na pojawienie się kolejnego członka rodziny.

Autor: Anna Wietrzykowska – psycholog
www.psycholognieplodnosci.pl