Okruszek – historia po poronieniu

Mam wspaniałego 2-letniego synka. Jest wcześniakiem, ale na szczęście jest zdrowy. Podjęliśmy z mężem decyzję o drugim dziecku. Po kilku miesiącach starań w kwietniu tego roku udało się zajść w upragnioną drugą ciążę. To był 8tc.

Okruszek - historia po poronieniu

Niestety pojawiły się problemy. Plamienie, później wizyta u lekarza, który zbagatelizował problem. Wracaliśmy z mężem do domu po wizycie u lekarza i w pewnym momencie poczułam bardzo silny ból brzucha i że coś poleciało. Rozpłakałam się.

Wiedziałam już, że naszego okruszka już nie ma. Powiedziałam do męża, że właśnie straciliśmy maleństwo. Mąż zatrzymał auto, przytulił mnie i oboje płakaliśmy. Dotarliśmy do domu. Moja mama bez żadnych słów, gdy tylko na mnie spojrzała, wiedziała już Ci się stało. Nie mówiła nic. Po prostu przy mnie była… To był 11.05.2021roku… Dwa dni przed moimi urodzinami… Według terminu om ósmy tydzień. Ale ciąża zatrzymała się na szóstym tygodniu…

Minęło kilka miesięcy. Zaszłam w kolejną ciążę. Według terminu z OM, to już ósmy tydzień. Ale na wizycie lekarz powiedział, że nie ma pęcherzyka ciążowego w macicy… Podejrzewa ciążę ektopową . Zrobiłam badania krwi. Poziom beta HCG rośnie. Czuję się dobrze. Ale siedzę, jak na tykającej bombie, bo nie wiem, co będzie dalej. Kolejna wizyta już za niecałe dwa tygodnie. Bardzo się boję, że znów stracę mojego okruszka.

Autor: Aleksandra

Rate this post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.