Dwa plus dwa dało mi dwa – historia o stracie

Wszyscy wokół mówią, że muszę cieszyć się z tego co mam, a mam dwie piękne i zdrowe córeczki. Nigdy nie uważałam inaczej. Bardzo je kocham i bardzo się cieszę, że je mam, bo są dla mnie najważniejsze w życiu. Nie potrafię jednak zapomnieć o trzecim i czwartym dzieciątku, których nigdy nie było mi dane zobaczyć.

moja historia

Poroniłam trzecią i czwartą ciąże. Nie potrafię się z tym pogodzić, obie ciążę poroniłam w 9 tygodniu. Udało mi się usłyszeć: „że to były zarodki, tak miało być, ciesz się, bo niektórzy nie mają dzieci” – a ja mam dwójkę zdrowych dzieci.

Wszystko rozumiem, ale dla mnie to już były dzieci, nie zarodki. Dla mnie dwie kreski na teście to już dziecko. „Tak miało być..”, być może, ale dlaczego, kto powiedział, że tak miało być, przecież wcale nie musiało.

I tak wiem, że niektórzy nie mają dzieci, jednak niech sobie wyobrazi ktoś kto już ma dzieci, że jednego z nich nie ma, po prostu nie ma. Ja tak się czuje czuje, jakbym miała mieć czwórkę dzieci, wyobrażam je sobie, ale nie…. W rzeczywistości jest ich dwójka( kochana dwójka) ale jednak dwójka nie czwórka.

I choć moja historia nie jest aż tak traumatyczna jak większość ludzi uważa, to ja czuje się z tym bardzo źle, kiedyś śmiałam się nieustannie, co wypisane jest na mojej twarzy w postaci zmarszczek mimicznych. Teraz nie pamiętam kiedy ostatnio prawdziwie się uśmiechałam. Wierze jednak że się podniosę bo mam dla kogo, ale obawiam się że nigdy już tak radosna jak kiedyś nie będę….

Autor: Mama

Oceń ten post

One thought on “Dwa plus dwa dało mi dwa – historia o stracie

  1. Moja sytuacja wygląda podobnie tez poroniłam 3 i 4 ciążę mam dwójkę dzieci w domu i więc co czujesz i nie raz słyszałam że jak ma się dzieci to tak nie boli albo zastanówcie się czy warto dalej się starać jak już dwójkę macie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *