Wpływ poronienia na relację partnerską (małżeńską)

wietech05

Autor: Olga Przybyłek, psycholog, psychoterapeuta, Gabinet Psychoterapii Przystań.


Gdy mówimy o poronieniu, bardzo często mamy na myśli tylko kobietę, podczas gdy tragedia dotyczy nie tylko kobiety, ale również jej partnera oraz całego systemu rodzinnego. To bolesne doświadczenie nie pozostaje obojętne dla związku. Stanowi dla niego rodzaj próby. Może położyć się cieniem na relacji, spowodować przepaść niezrozumienia i osamotnienia ale może także przyczynić się do zacieśnienia więzi i poprawy komunikacji w związku.

wpływ poronienia na relację partnerską

Co zatem zrobić i jak się zachować, aby ta bolesna strata nie wpływała negatywnie na relację?

Każdy związek doświadcza cierpienia na swój indywidualny sposób. Przede wszystkim musimy pamiętać, że jest to strata, która wymaga przejścia przez proces żałoby. Ból, który jest w człowieku, musi się ujawnić. Musi zostać wyrażony, opowiedziany.

Nieprzeżyta, stłumiona żałoba jest jak otwarta rana, która stopniowo niszczy związek; powoduje narastanie konfliktów i wzajemnych oskarżeń.

Kobiety i mężczyźni różnią się między sobą pod względem przeżywania i okazywania emocji

Na bazie tych różnić mogą pojawić się trudności we wzajemnym wspieraniu się, a niewypowiedziane oczekiwania będą powodować narastające napięcie w relacji i sytuacje konfliktowe. Często też pod adresem mężczyzn kierowane są oczekiwania (nie zawsze wypowiedziane), że to on będzie tym silnym ramieniem i da oparcie. W tej bolesnej sytuacji również mężczyźni potrzebują wsparcia i porozmawiania o tym, co się stało.

Pamiętajmy o tym, że mężczyźni różnią się od kobiet pod względem ekspresji emocjonalnej. Na kształtowanie się takiej postawy ma wpływ zarówno wychowanie, jak i wzorce kulturowe. Z tego względu może być im trudniej okazywać emocje i wolą je zachować dla siebie.

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że u mężczyzn mechanizmy obronne działają inaczej niż u kobiet. Są oni częściej zamknięci w sobie, mniej wylewni, chowają się za wizerunkiem twardego faceta. To, że mężczyzna nie rozmawia, nie płacze, nie znaczy, że nie cierpi, nie przeżywa. Mężczyźni skłonni są bardziej koncentrować się na zadaniach do wykonania (np. sprawy związane z pogrzebem) niż na uczuciach.

W tych trudnych momentach należy przede wszystkim rozmawiać

To jest podstawowy krok do wzajemnego zbliżenia się. Para musi bowiem poradzić sobie z faktem bezsilności, niesprawiedliwości. Ważne jest, aby wzajemnie się nie oskarżać i nie szukać winnego.

Nie ma zasad, które mówią, jak długo powinniśmy przeżywać emocje, ale na pewno należy o ich mówić. Nie można dopuścić do sytuacji, aby poronienie stało się tematem tabu.

Należy partnerowi jasno zakomunikować swoje potrzeby, nazwać oczekiwania np. „chcę, abyś mnie przytulił”, „co ty czujesz?”, „chcesz o tym porozmawiać?”. Wytłumaczyć partnerowi, co przeżywamy. Postawa „domyśl się sam” prowadzi do nieporozumień i poczucia bycia niezrozumianym.

Nazywanie uczuć i pragnień już samo w sobie ma wartość, która zbliża, działa terapeutycznie. Tłumienie uczuć ma negatywne skutki dla związku.

Nie ma jednego określonego wzorca zachowań

Czasem jest dobrze wspólnie pomilczeć, a czasem porozmawiać. Czasem zamiast słów wystarczy gest np. przytulenie, wspólne bycie.

Pamiętajmy, aby na siłę nie narzucać drugiej osobie własnego sposobu przeżywania emocji. Ważne jest, aby pomóc partnerowi zrozumieć, co się ze mną dzieje, co czuję, tak aby czas żałoby przeżywać razem, aby umieć się wspierać.

Warto również zwrócić uwagę na otoczenie pary

Czasami otoczenie uniemożliwia osobom przeżycie emocji towarzyszących procesowi żałoby. Niekiedy członkowie rodziny boją się o tym rozmawiać, nie wiedzą, jakich słów używać. Próbują zachęcić kobietę do aktywności, do szybkiego powrotu do obowiązków.

To, co możemy dać, aby miało wartość leczącą, to czas na niedziałanie, przestrzeń do wyrażania emocji i swoją obecność. Nie należy używać pocieszeń typu: „jesteś jeszcze młoda”, „urodzisz kolejne dziecko”. Tego, czego para potrzebuje najbardziej, to nie słów pocieszania, tylko gotowości do wsparcia.


Olga Przybyłek, psycholog, psychoterapeuta, absolwentka Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończyła kompleksowe szkolenie z zakresu terapii krótkoterminowej w Polskim Instytucie Psychoterapii w Krakowie. Odbyła cykl szkoleniowy z zakresu terapii rodzin w Polskim Instytucie Ericksonowskim w Katowicach. Czytaj więcej >

Olga PrzybyłekKontakt:

Gabinet Psychoterapii Przystań
ul. Barbary 14/8, Katowice
Tel. + 48 510-379-421
e-mail: poczta@twojpsycholog.info.pl
twojpsycholog.info.pl

5 (100%) 4 votes

3 myśli nt. „Wpływ poronienia na relację partnerską (małżeńską)

  1. Ja czuje się odrzucona podwójnie. Niestety mąż zdał mi do zrozumienia że nie chciał tego dziecka. Cierpię podwójnie za to maleństwo też. Egoista myślący o sobie. Myślę o rozstaniu.

  2. Mój mąż przy 2 poronieniu mnie zostawił. Uciekł w wir pracy, przestał ze mną rozmawiać jedynie co to tylko potrafił sie kłócić . Wymagał abym nie płakała abym szybko wróciła do normalności. Nawet były pretencje ze przedłuzałam sobie zwolnienie L4. Jak jest dziś ? Sprawy załatwiałam sama , imiona dzieci również sama wybrałam. Mąż jakby wyparł sie tego bo przecież to były początki ciaży wiec jakby jej nie było.Nasze małżeństwo nie przetrwało. W moim sercu wielki ból.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.