Nie da się tego opisać…

Jestem mamą 4-letniego chłopca. Wraz z mężem staraliśmy się o drugie dziecko. Synek również bardzo chce mieć rodzeństwo. Rok przed zajściem w ciążę zaczęłam się badać i przyjmować witaminy dla kobiet w ciąży, w tym kwas foliowy. W końcu 28 kwietnia test pokazał dwie kreski.

nie da się tego opisać

Szczęście sięgnęło zenitu

Nasi rodzice, znajomi, synek i rodzeństwo – wszyscy się cieszyliśmy. Poszłam do lekarza. Okazało się, że 5 tydzień. Strasznie się cieszyłam. Dbałam o siebie jak nigdy. Synek również pomagał mi we wszystkim 🙂

Choć wiadomo, że czterolatek bardzo chce, a nie może. Ograniczył się do sprzątania swojego pokoju 🙂 Nie przeszkadzały mi nawet mdłości. Wręcz przeciwnie. Dla mnie był to objaw prawidłowo rozwijającej się ciąży.

Przynajmniej tak twierdził mój lekarz…

Pewnego dnia, 15 czerwca, poszłam do lekarza. Badał mnie, powiedział, że macica rośnie prawidłowo, że jest oki. A na USG czarna dziura. Nie musiał nic mówić. Sama wiedziałam, że nie ma dziecka. Że to puste jajo płodowe.

To był najgorszy moment mojego życia

Przynajmniej tak myślałam… oczywiście płacz był. Lekarz tłumaczył, że to się zdarza, ale nie mogłam tego słuchać. Dał mi skierowanie do szpitala. Mąż gdy się dowiedział, przyjechał z Belgii. O 7 rano pojechałam do szpitala na potwierdzenie braku zarodka.

I niestety potwierdzili to, dając mi wybór. Albo zabieg usunięcia płodu albo czekanie na poronienie. I to było straszne.

Czekać aż coś, co pokochałam przez półtora miesiąca, we mnie umrze albo dać lekarzom, by wyciągnęli moją małą kruszynkę. Mąż namówił mnie na usunięcie przez lekarzy. Teraz czuję się z tym okropnie. Wiem, że to było konieczne, ale mimo to jest mi z tym strasznie ciężko. Nie życzę tego nikomu. Trzymajcie się mamusie.


historia baner 2

 

Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, wypełnij formularz.

 


Przeczytaj też inne historie TUTAJ >>> Wasze historie

Zdjęcie: ©kaboompics/pixabay.com

5 (100%) 1 vote
Przeczytaj więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.