Genetyczne badania na zakrzepicę

Zakrzepica może objawiać się bólem nóg, a ten problem jest bardzo często bagatelizowany. Kiedy zostanie ona późno wykryta to może przyczynić się do zatorowości płucnej zagrażającej naszemu życiu. Istotne jest to, ze wiele osób ma już genetycznie zapisane predyspozycje, takie jak zwiększone ryzyko zakrzepicy przez występowanie mutacji genetycznych.

Genetyczne badania na zakrzepicę – dlaczego warto?
Genetyczne badania na zakrzepicę – kiedy wykonać?
Genetyczne badania na zakrzepicę – zakres
Jak wykonać badanie i sprawdzić czy ma się genetyczne predyspozycje do zakrzepicy?
Nieprawidłowy wynik genetycznego badania na zakrzepicę

Genetyczne badania na zakrzepicę – dlaczego warto?

Zaleca się wykonanie genetycznych badań na zakrzepicę, ponieważ dzięki temu można przyjmować potem właściwe środki profilaktyczne zmniejszające ryzyko pojawienia się zakrzepu. Kiedy będzie taka konieczność, specjalista wdroży odpowiednie leczenie minimalizujące ryzyko zakrzepicy wraz z jej konsekwencjami. Dodatkowo, kobieta z pomocą lekarza będzie miała możliwość dopasować do siebie najlepszą formę antykoncepcji. Antykoncepcja hormonalna nie jest bowiem zalecana dla osób mających predyspozycje do pojawiającej się zakrzepicy. Obecność mutacji, które są związane z genetycznymi predyspozycjami do zakrzepicy, mogą w negatywny sposób wpływać na dalszy przebieg ciąży. W przypadku predyspozycji genetycznych, zaleca się, aby wykonać badania też pod tym kątem wśród najbliższych. Genetyczne badania na zakrzepicę można już wykonać samodzielnie w domu!

Genetyczne badania na zakrzepicę – kiedy wykonać?

Genetyczne badania na zakrzepicę warto wykonać szczególnie wtedy, kiedy ktoś z najbliższych członków rodziny ma także stwierdzone genetyczne predyspozycje do zakrzepicy. To badanie powinny przeprowadzić również kobiety stosujące doustną antykoncepcję hormonalną. Ponadto, genetyczne badania na zakrzepicę są zalecane osobom ciężko i długo podróżującym, a nawet palącym papierosy. Omawiane badanie jest też istotne dla kobiet, które poroniły, ale niestety nie znają konkretnej przyczyny, dlaczego tak się stało.

Genetyczne badania na zakrzepicę – zakres

Genetyczne badania na zakrzepicę obejmują swoim zakresem:

  • mutację czynnika V Leiden – gen F5 – zwiększa ono ryzyko choroby zakrzepowo-zatorowej i poronień,
  • mutację genu protrombiny – gen F2 – ryzyko pojawienia się chorób o etiologii zakrzepowo-zatorowej,
  • PAI-1/SERPINE1 – łagodny czynnik chorób zakrzepowo-zatorowych oraz zawału serca,
  • MTHFR – C667T i A1298C – zaburza on właściwe przyswajanie kwasu foliowego, co może przyczynić się do podniesienia poziomu homocysteiny, a ona w nadmiarze działa pro zakrzepowo,
  • V R2 – łagodny czynnik, który zwiększa ryzyko zakrzepicy.

Jak wykonać badanie i sprawdzić czy ma się genetyczne predyspozycje do zakrzepicy?

Można zamówić do domu zestaw do pobrania wymaganych próbek, którymi są wymazy z policzka. Pacjent musi je potem odesłać kurierem. Do zestawu jest dołączona instrukcja, dzięki której można dowiedzieć się, jak trzeba pobrać próbkę do badania. Kiedy będzie taka konieczność, można skontaktować się z doświadczonymi konsultantami drogą telefoniczną.

Wielu pacjentów przesyła próbki także zza granicy. Transport jest w pełni bezpieczny. Kiedy próbka dotrze do laboratorium to jest ona poddawana kontroli jakości. Jeśli byłaby ona niewystarczająca, co rzadko się zdarza to laboratorium poprosi o ponowne dosłanie kolejnej próbki, ale za darmo. Uzyskany wynik jest w pełni wiarygodny. Na samodzielnym pobraniu próbki można oszczędzić, gdyż całkowity koszt badania wraz z zestawem i kurierem wynosi 367 zł.

Genetyczne badania na zakrzepicę można wykonać w wybranej spośród 200 placówek w Polsce. Terminy są niezwykle szybkie – niekiedy uda się ustalić wolny nawet na ten sam dzień. Koszt badania w placówce medycznej wynosi 414 zł.

Nieprawidłowy wynik genetycznego badania na zakrzepicę

W przypadku uzyskania nieprawidłowego wyniku genetycznego badania na zakrzepicę trzeba skonsultować go najpierw z lekarzem genetykiem. Zgodnie z przeprowadzonym wywiadem i wiedzy odnośnie obecnej sytuacji danego pacjenta, specjalista zdecyduje czy trzeba włączyć leczenie przeciwzakrzepowe, czy też wystarczy wdrożenie np. środków profilaktycznych.

Późne poronienie – historia o stracie

Witam wszystkich.

Chciałabym opisać wam moje negatywne doświadczenie z pierwszą ciąża.
Mam 30 lat. Na dziecko bardzo się cieszyliśmy.
Ciąża przebiegała prawidłowo i między 12 a 14 tyg.ciaży wykonałam badania prenatalne. Wszystko było w porządku. Lekarka powiedziała super wyniki. Minęło kolejne dwa tyg. i nadal było wszystko ok.

Późne poronienie - historia o stracie
Niestety około 15 tyg ciąży na kolejnej wizycie stwierdzono u mnie polipa szyjki macicy, jednakże nie stanowił zagrożenia dla dziecka.
Zaczęły się już plamienia. I ja myślałam, że pewnie polip tak plami.

Cały tydzień były lekkie plamienia. W nast. tyg. w poniedziałek jakąś część tkanki odpadła mi (myślałam, że to polip) i udaliśmy się do szpitala. Tamta lekarka skaleczyła mnie podczas badania wziernikiem skupiając się na polipie. W moczu nie było krwi i było wszystko ok.

W nocy jednak nie mogłam spać. Na drugi dzień udałam się do lekarza, aby sprawdzić czy z dzieckiem wszystko ok. Było ok.

Jednak w czwartek podczas wizyty w toalecie zaczęłam mocniej krwawić. Od razu udałam się do lekarza i tam stwierdzono, że krew idzie ze środka a nie z polipa. Załamałam się. Ze strachu udałam się do szpitala i tam stwierdzono to samo. Miałam leżeć.

Bałam się jak nigdy w życiu idąc do toalety. Krew jak przy miesiączce. Nie było ogromnie dużo. Zawsze to samo krew. Jednak jak leżałam było ok i do tej pory miałam nadzieję. Minęło dwa dni w tym samym stanie. W sobotę wstałam do toalety i było gorzej. Koniecznie chciałam zobaczyć męża. On przyjechał do mnie. Zawiózł mnie na badania i widział, że serce bije.

Pierwszy i ostatni raz widział, ze względu na koronę. Wtedy powiedziała mi lekarka, że jest krwiak i łożysko się odkleja. Kochani minęła godzina od badania, dostałam bóli porodowych. Nie mogłam ich znieść. Dostałam kroplówkę, która zanim zeszła jeszcze nie zaczęła działać. Myślałam że umrę. W końcu zwymiotowałam 2 razy troszkę. Dwa razy szarpało mną i wszystko we mnie pękło.

Poroniłam na łóżku szpitalnym widziałam tylko kałużę krwi pod sobą. Potem przyjechał mąż. Pokazali nam dziecko to była córeczka. Była piękna. 140 g i 17 cm. Wielkości dłoni. Wszystko było wykształcone. Wszystkie narządy.

Sami ją pochowaliśmy. Serce nam na pół pękło. A ja cóż miałam operację. Wszystko mi czyścili a później została tylko pustka. Zostały tylko zdjęcia po córce.
Nie życzę nikomu takiej tragedii. Nie wiem jak będzie dalej.

Proszę was o wsparcie i wszystkim, którzy taką tragedię przeszli życzę dużo sił.
Mając nadzieję na przyszłość.

Autor: Katarzyna

Poroniłam dwa razy – co robić?

Wielu kobietom zdarza się poronić przynajmniej dwa razy. Teoretycznie to przedwczesne zakończenie ciąży jeszcze przed 22. tygodniem. Objawy nie zawsze są charakterystyczne – można ich bowiem nawet nie dostrzec. Kobiety zawsze liczą, że kolejna ich ciąża zakończy się sukcesem, jednakże co robić, kiedy sytuacja niestety powtarza się? Jak w takiej sytuacji wygląda diagnostyka, żeby zmniejszyć ryzyko powtórzenia się ubiegłej sytuacji?

Pierwsze badanie po poronieniu
Co robić – poroniłam dwa razy
Badanie kariotypu po dwóch poronieniach
Najczęściej zlecane badania po poronieniu
Poroniłam dwa razy – kiedy starać się o kolejną ciążę?

Pierwsze badanie po poronieniu

Najczęściej na wczesnym etapie przyczyną poronienia są choroby genetyczne zarodka, jak np. zespół Downa. Zgodnie ze statystykami to odnosi się nawet do ok. 80% strat. Badanie, które to sprawdza trzeba wykonać tuż po poronieniu, bo przekazywaną próbkę do analiz stanowi materiał z poronienia w soli fizjologicznej, którym są: kosmówka albo kosmki kosmówki czy też kawałek pępowiny. Te badania można również wykonać po badaniach histopatologicznych. Dzięki temu kobieta może dowiedzieć się, jaka była przyczyna poronienia. To pozwoli jej na szybsza regenerację psychiczną.

Co robić – poroniłam dwa razy

Poroniłam dwa razy – co robić? To pytanie zadaje sobie wiele kobiet. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zwraca szczególną uwagę na badanie na trombofilię wrodzoną. To genetyczna skłonność do pojawiania się zakrzepów. Na podstawie tego badania można sprawdzić, czy występują mutacje jak np. mutacja czynnik V Leiden, które przyczyniają się do zwiększenia ryzyka zakrzepowego, a z drugiej strony mogą też prowadzić do wczesnych poronień oraz wszelkich innych problemów położniczych. Nieprawidłowy wynik badania nie oznacza, że kobieta nie ma już szans na kolejną i zdrową tym razem ciążę. To cenna wskazówka dla ginekologa, aby wiedział on, jak powinien prowadzić następną ciążę i czy musi on zlecić pacjentce leczenie przeciwzakrzepowe.

Badanie kariotypu po dwóch poronieniach

Można wykonać również badanie kariotypu, kiedy rodzice chcą wiedzieć, z jakiej przyczyny nastąpiło poronienie. Dzięki niemu można też sprawdzić, czy w obszarze chromosomów występują jakieś zmiany przyczyniające się do niepowodzeń. Dzięki wyniku badania kariotypu i wywiadu lekarskiemu, genetyk może oszacować jakie szanse ma para na potomstwo i wskazać im odpowiednie postępowanie. Uzyskany nieprawidłowy czy też prawidłowy wynik nie wskazujący na jakiekolwiek zmiany jest niezwykle ważny w przypadku diagnostyki par po poronieniu. To badanie powinna wykonać zatem nie tylko kobieta, ale również mężczyzna.

Najczęściej zlecane badania po poronieniu

Kobiety po poronieniu są kierowane zwykle na podstawowe badania hormonalne. Mogą wtedy wystąpić nieprawidłowości w pracy tarczycy. Zaleca się też sprawdzić, czy w budowie macicy nie występuje przegroda powodująca poronienie oraz utrudniająca donoszenie ciąży. Pacjentki decydują się również na badania infekcyjne, jak np. toksoplazmoza i różyczka. Po ich wykryciu, specjalista wie, jakie leczenie zlecić pacjentce, aby zmniejszyć ryzyko pojawienia się kolejnego poronienia.

Poroniłam dwa razy – kiedy starać się o kolejną ciążę?

Kiedy poroniłam dwa razy, kiedy zatem mogę starać się o następną ciążę? – Każda kobieta w takiej sytuacji chciałaby natychmiast znać odpowiedź na to pytanie. Nie ma jednakże jednoznacznej odpowiedzi. Lekarz może wyłącznie określić, kiedy będzie najlepszy czas dla danej pacjentki. Wszystko zależy od tygodnia, w którym nastąpiło poronienie, przyczyny straty i stanu zdrowia kobiety. Zaleca się, aby wcześniej wykonać najpierw najważniejsze badania, aby móc jak najlepiej przygotować się do kolejnej ciąży. Przyszła mama musi przede wszystkim odzyskać spokój i równowagę psychiczną.

 

Łyżeczkowanie czy tabletka poronna?

Łyżeczkowanie czy tabletka poronna?
Tabletki poronne w przypadku ciąży obumarłej.
Jak wygląda zabieg łyżeczkowania?
Łyżeczkowanie — o czym warto pamiętać?
Dlaczego ważne są dalsze badania?
Jak można poznać przyczynę poronienia?

Łyżeczkowanie czy tabletka poronna?

Czy wybór metody jest dowolny?
Nie zawsze. Decyzja o zastosowaniu tabletek poronnych lub łyżeczkowania zależy od kilku czynników, m.in.:
– tygodnia ciąży,
– obrazu w USG (czy doszło do częściowego oczyszczenia),
– stanu zdrowia kobiety (np. obfite krwawienie, infekcja),
– przebiegu poronienia (samoistne, zatrzymane).

Tabletki poronne częściej stosuje się we wczesnej ciąży i wtedy, gdy nie ma przeciwwskazań medycznych.
Łyżeczkowanie bywa konieczne, gdy poronienie nie postępuje, występują powikłania lub gdy po farmakologicznym poronieniu nie doszło do pełnego oczyszczenia macicy.

Ostateczną decyzję zawsze podejmuje lekarz, biorąc pod uwagę bezpieczeństwo pacjentki.

Bardzo często do poronienia dochodzi na początkowym etapie ciąży. Jeżeli w trakcie badania ultrasonograficznego lekarz stwierdzi brak akcji serca płodu lub jego obumarcie, pacjentka otrzymuje skierowanie na zabieg łyżeczkowania lub czeka na samoistne poronienie. Jaka jest różnica i o czym warto szczególnie pamiętać w tej sytuacji?

Tabletki poronne w przypadku ciąży obumarłej.

Tabletki poronne zazwyczaj są dopochwowe lub podaje się je pod język. Mają one na celu samoistne oczyszczenie organizmu przez skurcze macicy. Towarzyszy temu ból i krwawienie. Zazwyczaj kobieta pozostaje wtedy w domu, nie musi udawać się do szpitala. W takiej sytuacji warto zabezpieczyć powstałą podczas poronienia kosmówkę (jasne niteczki), aby skorzystać z praw, jakie przysługują rodzicom i móc wykonać dalsze badanie w laboratorium genetycznym, które pozwoli poznać przyczynę poronienia. W tym czasie kobieta powinna stosować podpaskę. Wszystko, co zostanie wydalone, należy umieścić w pojemniczku wykorzystywanym na mocz i zalane solą fizjologiczną. Po ustaniu krwawienia z pobranym wcześniej materiałem do badań, warto udać się do szpitala w celu sprawdzenia, czy aby na pewno pacjentka dokładnie się oczyściła. Zapobiega to komplikacjom takim jak np. stany zapalne. Niekiedy potrzebny jest dodatkowy zabieg łyżeczkowania.

Jak wygląda zabieg łyżeczkowania?

Zabieg łyżeczkowania jest bezbolesny i trwa około 10 – 15 minut. W tym czasie pacjentka przebywa w krótkim znieczuleniu ogólnym. W trakcie zabiegu lekarz ma za zadanie oczyścić błonę śluzową kanału szyjki macicy. Kilka dni po łyżeczkowaniu możliwe jest krwawienie. Aby wykluczyć powikłania, po 2 tygodniach należy zgłosić się na kontrolę. Kobieta powinna również prowadzić oszczędny tryb życia.

Łyżeczkowanie – o czym warto pamiętać?

Jeżeli przed zabiegiem rodzice wiedzą, że chcą przeprowadzić dalsze badania to powinni zgłosić ten fakt personelowi medycznemu, który będzie mógł zabezpieczyć materiał do badań. Dzięki dalszej diagnostyce można poznać płeć płodu lub przyczynę poronienia.

Dlaczego ważne są dalsze badania?

Prawa po poronieniu, z jakich mogą skorzystać rodzice:

– prawo do zasiłku pogrzebowego,

– prawo do odszkodowania z dodatkowego ubezpieczenia,

– prawo do skróconego urlopu macierzyńskiego,

– prawo do pochówku.

Możliwość skorzystania z tych praw (oprócz pochówku) przysługuje po rejestracji dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego. Odbywa się to na podstawie Karty Martwego Urodzenia, która jest wydawana przez szpital na podstawie płci płodu. Jeżeli ciąża była zbyt wczesna (przed 16 tygodniem), przez co lekarz nie mógł stwierdzić płci organoleptycznie, konieczne będzie wykonanie badań, które pozwolą dopiąć niezbędne formalności.

Jak można poznać przyczynę poronienia?

Aby poznać przyczynę poronienia niezbędne będzie wykonanie badania chorób genetycznych płodu. Polega ono na sprawdzeniu, czy ciąża była obciążona jedna z najczęstszych chorób, które mogły mieć wpływ na obumarcie płodu. Przyczyna szukana jest w chromosomach: X, Y, 13, 15, 16, 18, 21, 22. Materiał, jaki powinien zostać przekazany do badania to kosmówka, zabezpieczony kawałek pępowiny lub bloczek parafinowy.